Największa część pożyczki – około 2,2 miliarda złotych, czyli dwie trzecie całej kwoty – trafi na rozbudowę warszawskiego Okęcia. Jak informowały serwisy w ciągu ostatniego roku planowane prace obejmują przede wszystkim rozbudowę i modernizację terminala pasażerskiego oraz budowę nowego parkingu mogącego pomieścić aż 3,5 tysiąca samochodów. Sama modernizacja terminala wyceniana jest na około 940 milionów złotych, choć przedstawiciele PPL deklarują, że trwają starania, by tę kwotę obniżyć. Dodatkowo, co warto przypomnieć, trwają już prace związane ze zwiększeniem ilości miejsc postojowych, których ma być o 34 procent więcej niż obecnie
Efektem tej gigantycznej inwestycji ma być skok przepustowości i możliwość przyjęcia ponad 30 milionów rocznie. Dla podróżujących oznacza to nie tylko mniej tłoku, ale i lepszą jakość odprawy oraz korzystanie z nowocześniejszej infrastruktury. Prezes PPL Łukasz Chaberski uważa, że rozbudowane Lotnisko Chopina ma obsługiwać wzmożony ruch aż do teoretycznego momentu otwarcia nowego Portu Polska, planowanego na rok 2032. Warto tu przypomnieć, że warszawski Port Lotniczy im Fryderyka Chopina nie jest jedynym, który się zmienia. W grudniu zakończyły się prace przy lotnisku we Wrocławiu, a w kolejce czekają też na swoją modernizację krakowskie Balice.
Umowa kredytowa została ponadto przygotowana z możliwością uzgodnienia warunków finansowania w formule tzw. Zielonego Finansowania lub Kredytu Powiązanego ze Zrównoważonym Rozwojem, co wpisuje się w Strategię Zrównoważonego Rozwoju PPL na lata 2025–2035 i oznacza, jak powiedział Łukasz Chaberski, „najwyższe standardy zrównoważonego rozwoju”.
Polacy podróżują coraz więcej i chętnie korzystają z transportu powietrznego. Rozbudowa Lotniska Chopina jest niezbędna dla zwiększenia przepustowości. Pozostaje mieć nadzieję, że zostanie ona zakończona szybko i przy minimalnym obciążeniu dla pasażerów.
Grafika: Pexels, pkozmin
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.