Komfort
Czy spodnie bez przymiarki mogą dobrze leżeć i być wygodne? Otóż tak, mogą. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu. Do tej pory nie wyobrażałam sobie, aby wybierać spodnie przez Internet. Dlaczego? Bo większość spodni – w tym outdoor’owych – które mierzyłam stacjonarnie, niestety z różnych przyczyn nie leżały dobrze. Gdy wybierałam rozmiar spodni OTP (na stronie producenta), jedynym sensownym wyborem (dla mnie) była M-ka. Nie zawiodłam się, spodnie dobrze leżą, a wysoki stan jakoś szczególnie nie odstaje. Dodatkowo przy ich fantastycznej elastyczności i zapinaniu na rzep, nie straszne jest zjedzenie porządnego posiłku. W każdej chwili można uzyskać trochę potrzebnego luzu, a później go zlikwidować. Wiem, że koleżanki redakcyjne zwracały uwagę na zaciąganie materiałów koszulek. Ja nie zauważyłam u siebie tego problemu ani na ubraniach przy ciele, ani na dodatkowych okryciach w postaci koszul.
Jesienne poranki potrafią być rześkie. Tak wiec zdarzało się, że było mi w spodniach OTP nieco za chłodno, zwłaszcza jak nie miałam dodatkowej warstwy. / Zdjęcia: Tomasz Świątkowski, Elventure
A teraz trochę więcej o tym, dlaczego spodnie Helikon’a OTP w wersji damskiej dołączyły do ulubieńców w mojej garderobie.
Krótko o technikaliach
Spodnie wykonano z materiału VersaStretch rozciągliwego w czterech kierunkach. Tkanina składa się w 93% z nylonu i w 7% z elastanu. Zastosowano powłokę Teflon i zamki marki YKK. Producent oferuje możliwość wyboru spodni w pięciu kolorach: Czarny, Shadow Grey, Taiga Green, Crimson Sky/Black oraz Khaki/Black. W przypadku rozmiaru od XS do 4XL, w dwóch wariantach regular i long. Choć muszę przyznać, że w tabeli rozmiarów już nie jest tak przejrzyście. A i jeszcze jedno. Uwaga! Spodnie szeleszczą 🙂
Użyteczność spodni Helikon-Tex OTP
Spodnie cenie sobie za to, że są wytrzymałe, a zarazem lekkie. To obserwacja z ponad pół roku testów w okresie od wiosny, przez lato i jesieni, w mieście i w plenerze szeroko pojętym. Od spacerów, przez biwakowanie, jazdę na rowerze, wielogodzinne siedzenie oraz szwendanie się po lasach i górach, a nawet wchodzeniu na drzewa.
Często po nie sięgam, bo po prostu są wygodne i nie krępują ruchów. Ani razu nie miałam wrażenia, aby uwierały czy też się „wpijały”. Ich elastyczność była pozytywnie zaskakująca. A nie oszukujmy się, ciało kobiety w ciągu miesiąca potrafi się zmieniać nie tylko z powodu obfitego posiłku. W razie potrzeby założenia paska, szlufki mają 5 cm. Mnie nie były dotąd potrzebne. Rozciągliwość materiału i zapinanie na rzep w zupełności wystarczają, żeby dopasować spodnie do siebie.
Wielokrotnie bywałam w tych spodniach przy ognisku. Do tej pory nie mam żadnych wypalonych iskierkami dziurek. Nie zauważyłam też, aby z materiałem stało się coś niepożądanego pomimo tego, że na wieczorami potrafiłam siadać wyjątkowo blisko ognia.
Na uwagę zasługuję ich wytrzymałość. Żadne ognisko, błoto, upadki, czy drzewa albo skały – przy bliższym kontakcie – nie naruszyły spodni. W kroku wszyty został dodatkowy klin, co nieco zwiększa swobodę ruchów w przeciwieństwie do spodni ze standardowym krojem. Lekki deszcz nie jest im straszny – nie przemakają zbyt szybko, za to zdecydowanie szybko schną. Bywa to przydatne jak się przemoknie w terenie i nie bardzo ma się w co przebrać. Albo kiedy jest zimno i wieje. Wówczas spokojnie można się zbliżyć do ognia, zagrzać i wyschnąć. O schnięciu spodni po praniu to już nawet nie wspomnę. Po powrocie do domu i wypraniu ich, już po kilku godzinach mogłam je ponownie wkładać. Ilość prań jakie przeszły (normalnego, w automacie, na 40 stopni, choć producent informuje w „instrukcjach pielęgnacyjnych” o praniu delikatnym i przy maksymalnej temperaturze 30 stopni) – nie naruszyła jakoś szczególnie pięknego (moim zdaniem) czerwonego koloru ze wstawkami czerni. Może gdybym miała obok do porównania „nówki” – dostrzegłabym większe zmiany.
Rowerowe wypady w spodniach OTP? – A tak, poproszę bardzo. Zdecydowanie wygodnie.
Podczas wietrznych dni – zarówno w terenie jak i podczas jazdy na rowerze – miałam wrażenie, że chronią lepiej niż inne spodnie. Innymi słowy, słabiej odczuwałam wiatr. Jeśli chodzi o oddychalność dla mnie – w przeciwieństwie do koleżanek z redakcji – jest zadowalająca. Nawet w lecie podczas wyższych temperatur. Nie miałam wrażenia większego pocenia. Ale ja się lepiej czuję przy wyższych temperaturach, niż niższych.
Pojemność
Kolejnym – dla mnie ważnym – atutem, są kieszenie. Spodnie te mają ich osiem, albo dziesięć – zależy jak na to patrzeć. Dwie klasyczne przednie, umieszczone na wysokości bioder. Tutaj warto zaznaczyć, że część brzegu tych kieszeni jest chroniona przed przecieraniem dodatkową warstwą materiału. Bardzo to przydatne, bo przy dłuższym użytkowaniu spodni nie raz dostrzegałam przetarcia od noszenia foldera na klipsie.
Boczna, głęboka kieszeń na udzie, zapinana na zamek
Ale, wracając do kwestii ilościowych: kolejne dwie kieszenie – na udach – zamykane są klapą z rzepem. Są one wąskie i długie, z przeznaczeniem na magazynek, ale dobrze mieści się w nich telefon. Następne, to dwie boczne kieszenie zamykane zamkiem YKK, w których najczęściej noszę portfel, chusteczki, a nawet klucze. No i oczywiście klasycznie – dwie kieszenie tylne. Walorem przednich i tylnych jest głębokość. W obu mieści się cała dłoń! Tego nie można powiedzieć o damskich jeansach. Nad obiema przednimi kieszeniami zostały doszyte – przy szlufkach do paska – wąskie paski materiałowe. Można do nich np. przyczepić karabińczyk z kluczami, o ile ktoś lubi nosić klucze w tym właśnie miejscu. Zatem do tej pory mamy osiem kieszeni. Gdzie są jeszcze dwie? Otóż osoby korzystające z wkładek ochronnych dla kolan mogą być zadowolone, bowiem spodnie te mają wewnątrz nogawek na poziomie kolan właśnie dwie kieszonki z przeznaczeniem dla ochraniaczy.
Na samym dole nogawek jest możliwość regulacji – ściągnięcia mankietu za pomocą gumki. Nie zdarzyło mi się z niej korzystać. Natomiast nogawki są na tyle szerokie, że jest miejsce na buty o średniej lub wysokiej cholewce.
Na zakończenie
Na długie spodnie OTP zdecydowałam się, gdyż wersja krótkich spodenek (OTP 8,5”) bardzo mi przypadła do gustu. A nie raz zdarzyło mi się, że wolałabym długie spodnie w terenie od krótkich, przy zachowaniu tych samych walorów.
Na kolanach jest możliwość włożenia ochraniaczy. Przy pracach w obozowisku, spodnie sprawdzają się świetnie. Nie krępują ruchu nawet przy robieniu ławeczki.
Długie spodnie spełniły moje oczekiwania. Choć muszę przyznać, że bardzo by mi się przydały spodnie o cechach OTP będące w wariancie 2 w 1. Długie spodnie z możliwością odpięcia nogawek. Kto wie, może kiedyś doczekam się takich spodni od Helikona.
Dziękujemy Helikon-Tex za udostępnienie damskich spodni OTP do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.