Trzeci stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach
Od końca roku obserwujemy bardzo „zimowy” spadek temperatur i opady śniegu. Do tej pory sytuacja dla wędrowców w Tatrach była trudna, jednak wczoraj bardzo mocno wzrosło prawdopodobieństwo osunięcia się mas śniegu i władze Tatrzańskiego Parku Narodowego zadecydowały o wprowadzeniu trzeciego (czyli znacznego) stopnia zagrożenia lawinowego. Oznacza to, że na stromych stokach (o kącie nachylenia powyżej 30 stopni) śnieg jest słabo związany z podłożem, a zejście lawiny może spowodować nawet pojedyncza osoba i to ze sporej odległości. Większość szlaków jest zasypana i nie przetarta co znacznie utrudnia, a wyjście w góry wymaga porządnego przygotowania i doświadczenia.
Stacje kontroli detektorów lawinowych w Tatrach
Jeżeli już wybieramy się w góry przed pójściem dalej warto skorzystać ze stacji kontroli detektorów lawinowych. Umieszczono je, na Palenicy Białczańskiej, Hali Gąsienicowej, Huciskach, w Dolinie Pięciu Stawów, Kirach i Kuźnicach (tutaj możecie sprawdzić ich dokładne położenie). Stacje te służą do bezdotykowej weryfikacji sprawności detektorów lawinowych i współpracują ze wszystkimi tego typu urządzeniami. Wystarczy do nich podejść i wcisnąć „Send”, a urządzenie stacja połączy się z detektorem i sprawdzi jego działanie. Przy okazji na znajdujących się na stacjach tablicach opisano jak sprawdzić swój sprzęt lawinowy.
Warto także wspomnieć, że w każdy weekend na Kalatówkach organizowane są treningi z obsługi detektora lawinowego i sondy tak by można nauczyć się z nich korzystać.
Przed wyjściem w góry przy takim stopniu zagrożenia lawinowego niezbędne jest zabranie ze sobą odpowiedniego sprzętu – lawinowego ABC, kasku, detektora, raków, czekana i oczywiście naładowanego telefonu wraz z aplikacją Ratunek i powerbankiem.
Grafika: Unsplash, Krzysztof Kowalik
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.