Przejdź do serwisu tematycznego

Sport
latarka czołowa Fenix HM65RT V2.0 ustawiona na belce poręczy

Jak feniks z lumenów – test czołówki Fenix HM65R-T v2.0

2026-01-02

Przez wiele lat tata chował przede mną wszystkie latarki oraz czołówki znajdujące się w domu. Właściwie to się mu nie dziwię – posiadałam niebywałą skłonność do ich…

Marek i Kay Kamińscy już na Biegunie Południowym

2026-01-02

Marek i Kay Kamińscy dotarli do Pieguna Południowego. Polski podróżnik i jego syn tym samym wykonali pierwszą część ich wielkiego przedsięwzięcia, czyli projektu…

Huawei Watch Fit 4, zegarek sportowy w dobrej cenie

2025-05-23

Kolejne budżetowe, a jednocześnie całkiem porządne smartwatche pojawiają się na rynku. W końcu jest w czym wybierać i można w całkiem przyzwoitej ceni złapać całkiem fajne…

Forerunner 970 i 570 – nowe zegarki do biegania od Garmina

2025-05-16

Garmin zaprezentował właśnie dwa nowe zegarki dla biegaczy i triatlonistów. Mają one bogaty pakiet funkcji wspierających ludzi uprawiających te sporty, a także sporo…

Helikon-Tex Vehicle Med Kit – apteczka nie do bagażnika

2025-07-14

Wyobraź sobie, że jedziesz przez las, radio buczy, kawa stygnie w uchwycie, a dzieci z tyłu urządzają turniej w „kto głośniej krzyknie MAMOOOO!”. Nagle pieszy, sarna,…

Must HEWEA. Poczuj adrenalinę i moc niezawodności

2025-06-06

Miłośnicy off-roadu, przygotujcie swoje maszyny! Już 26 lipca 2025 roku w OFF-ROAD PARK Częstochowa odbędzie się Amatorski Rajd „Must HEWEA” –…

Program „Mój rower elektryczny” w opałach! Czy wejdzie w życie?

2025-09-15

Dopłaty do rowerów elektrycznych pozostają w zawieszeniu. NFOŚiGW oficjalnie potwierdził, że program „Mój rower elektryczny” nie został jeszcze uruchomiony, a jego start w tym roku jest…

Happy Bike Beskidy 2025: Rowerowo-muzyczne Bielsko

2025-08-21

Bielsko-Biała po raz kolejny stanie się centrum rowerowego szaleństwa. Happy Bike Beskidy vol.5, które rozpoczyna się jutro, to jedno z najciekawszych wydarzeń rowerowo-muzycznych…

Marek i Kay Kamińscy już na Biegunie Południowym

2026-01-02

Marek i Kay Kamińscy dotarli do Pieguna Południowego. Polski podróżnik i jego syn tym samym wykonali pierwszą część ich wielkiego przedsięwzięcia, czyli projektu…

Highlander Ras Al Khaimah 2026 rusza już za miesiąc

2025-12-30

W lutym 2026 roku góry Hadżar w Zjednoczonych Emiratach Arabskich staną się ponownie sceną jednego z najbardziej wyjątkowych wydarzeń trekkingowych na świecie. Od 6 do 8 lutego miłośnicy…

Rzeka Pliszka, spływ kajakiem, zdjęcie z perspektywy osoby siedzącej w różowym kajaku

Dziesięć kilometrów dziurawym kajakiem, czyli dziki spływ Pliszką w Lubuskiem

2025-09-17

Uwielbiam wodę. Uwielbiam kajaki. Niestety – w mojej okolicy wszystkie spływy (albo przynajmniej te, w których brałam udział) są mocno społeczną aktywnością. Człowiek chce doświadczyć piękna…

Wynajem łodzi na Mazurach jest po to by podziwiać piękne widoki

Wynajem łodzi na Mazurach 2025: Ile kosztuje Przygoda?

2025-06-02

MAZURY – Kraina Wielkich Jezior właśnie wkracza w czerwcowy klimat. Po najzimniejszym maju od trzech dekad rośnie apetyt na letni relaks na wodzie. Wszyscy wypatrują…

Marek i Kay Kamińscy już na Biegunie Południowym

2026-01-02

Marek i Kay Kamińscy dotarli do Pieguna Południowego. Polski podróżnik i jego syn tym samym wykonali pierwszą część ich wielkiego przedsięwzięcia, czyli projektu…

Skitouring w słowackich Tatrach Wysokich będzie płatny

2025-12-22

Od kilku dni, a dokładniej od 20 grudnia 2025 roku miłośników aktywnego wypoczynku w górach zaszłuys spore zmiany. Od soboty skitouring w słowackich Tatrach Wysokich będzie…

Poradnik samoobrony – część 2

2021-05-18

W poprzednim odcinku  rozpocząłem cykl artykułów związany z szeroko rozumianą samoobroną. Poruszyłem wówczas aspekt prawny, przeanalizowałem sytuację niebezpieczną (próba kradzieży) i przedstawiłem kilka…

Poradnik samoobrony – część 1

2021-05-12

Kiedy słyszymy słowo samoobrona, zazwyczaj kojarzy nam się z walka związaną z obroną siebie, swoich bliskich lub dobra powierzonego nam pod opiekę. Rozszerzając…

Łączy nas pasja! 23. Krakowski Festiwal Górski

2025-11-24

Lata lecą, festiwal ewoluuje, ale jedno pozostaje bez zmian: łączy nas pasja! Od ludzi gór, dla ludzi gór – Krakowski Festiwal Górski tworzą…

Festiwal Apex – wydarzenie wspinaczkowe w Tarnowie

2025-09-17

W sobotę 20 września 2025 roku Tarnów zamieni się w centrum polskiej wspinaczki, goszcząc pierwszą edycję Festiwalu Apex – ludzie, góry, wspinaczka.…

Relaks

JOMO – radość z spokojnego odpoczynku

2026-01-06

W świecie zdominowanym przez nieustanne powiadomienia, niekończące się listy „obowiązkowych” atrakcji i presję dokumentowania każdego momentu na mediach społecznościowych, pojawia się świeży oddech –…

Dwa koła i pół baku wachy. Odcinek 1: Ikar, któremu podcięto skrzydła

2026-01-05

Przy kapryśności tegorocznego, późnego lata, warto mieć plan na zapełnienie okienka pogodowego. Nam, niejednokrotnie przekładana wycieczka, udała się świetnie. Była dokładnie…

Haix Future Hero – buty trekkingowe dla małych wędrowców

2025-12-18

Jakie buty wybrać dla dzieci na ich pierwsze wypady w góry, tak aby było im wygodnie, a jednocześnie by dobrze je zabezpieczyć? Haix rusza z nową linią butów…

Garmin Bounce 2 – smartwatch dla aktywnych dzieci

2025-09-25

Razem z Venu 4 i Instinct Crossover Garmin zaprezentował także najnowszą odsłonę swojego dziecięcego smartwatcha, czyli Bounce 2. Amerykanie zaserwowali nam urządzenie mające…

Festiwal Kwitnienia Migdałowców

2025-12-12

W lutym i marcu w wielu krajach południowej Europy odbywa się niezwykle ciekawe święto, o którego istnieniu zapewne nie wiedzieliście. Festiwal Kwitnienia Migdałowców to doskonała okazja do zabawy…

Trzy dni turystycznych inspiracji – przed nami 3. edycja Międzynarodowych Targów Turystycznych ITTF Warsaw

2025-11-19

W dniach 20-22 listopada 2025 roku w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbędzie się trzecia edycja Międzynarodowych Targów Turystycznych ITTF Warsaw – jednego…

Pyrkon 2025

Pyrkon 2025: Fantastyczna energia opanowała Poznań!

2025-06-14

Od wczoraj Poznań ponownie jest stolicą polskiej fantastyki. W piątek ruszyła dwudziesta trzecia edycja festiwalu Pyrkon, która na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich przyciągnęła dziesiątki…

Floryda – American Police Hall of Fame

2024-11-09

Będąc w okolicy Vailant Air Command warto podjechać do muzeum Police Hall of Fame. To naprawdę rzut beretem i dojechać tam można w pięć minut,…

Targi BookGame 2025 już w ten weekend w Krakowie

2025-03-20

W Krakowie po raz trzeci odbywają się targi gier planszowych i stolikowych BookGame. To jedno z największych wydarzeń tego typu w Polsce.

Zjava, czyli Warszawski weekend z grami

2025-02-13

W najbliższy weekend w Warszawie spotykają się miłośnicy gier fabularnych i planszowych. Wydarzenie to skierowane jest zarówno do nowicjuszy jak i weteranów tego typu rozrywek.

Między historią a fikcją – czy warto przeczytać „Wojnę Wschodnią. Kroniki”?

2025-02-14

Co by było, gdyby zimna wojna przerodziła się w otwarty konflikt zbrojny?
Piotr Langenfeld w swojej książce „Wojna Wschodnia. Kroniki” zabiera nas do alternatywnej wersji historii Polski…

„Zabić Ukrainę. Alfabet rosyjskiej agresji” – wojna oczami reportera

2025-02-12

Marcin Ogdowski to jeden z najbardziej cenionych polskich korespondentów wojennych, znany z bezkompromisowych, rzetelnych i często brutalnie szczerych relacji z frontów wojennych. Jego najnowsza książka,…

Dwa koła i pół baku wachy. Odcinek 1: Ikar, któremu podcięto skrzydła

2026-01-05

Przy kapryśności tegorocznego, późnego lata, warto mieć plan na zapełnienie okienka pogodowego. Nam, niejednokrotnie przekładana wycieczka, udała się świetnie. Była dokładnie…

Drawieński Park Narodowy ochroni Międzyodrze!

2025-12-12

Resort klimatu i środowiska ma nowy pomysł na co to zrobić by ochronić Międzyodrze i jej zasoby naturalne. Wszystko wskazuje, że część obszaru należąca do Szczecina i Kołbaskowa zostanie włączony…

Turystyczny filtr do wody Katadyn BeFree AC 1.0L– co Szwajcarzy wiedzą o piciu?

2025-09-01

Zacznijmy klasycznie, czyli banałem: woda to życie. Każdy podręcznik przetrwania mówi jasno – najpierw ciepło, potem woda. Idąc na wycieczkę, zawsze musimy…

dolina kościeliska

Dolina Kościeliska znów otwarta!

2025-07-18

Dobra wiadomość dla wszystkich miłośników Tatr – po przerwie spowodowanej niezbędnymi pracami modernizacyjnymi, jeden z najchętniej odwiedzanych szlaków, Dolina Kościeliska, wraz z popularną…

Abu Dhabi planuje rozwój sektora turystycznego do 2030 roku

2025-11-24

Leżące w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Abu Dhabi planuje spore inwestycje w turystykę. Miasto planuje do 2030 przyjmować ponad 39 milionów turystów rocznie.

Podlaski Bon Turystyczny: Trzecia transza, zmiana zasad i prawie 8000 bonów

2025-08-26

Już za kilka dni – pierwszego września rusza ostatnia w tym roku tura Podlaskiego Bonu Turystycznego. Do rozdysponowania trafi niemal osiem tysięcy bonów…

JOMO – radość z spokojnego odpoczynku

2026-01-06

W świecie zdominowanym przez nieustanne powiadomienia, niekończące się listy „obowiązkowych” atrakcji i presję dokumentowania każdego momentu na mediach społecznościowych, pojawia się świeży oddech –…

Turystyka
Zaanse Schans - wiatraki

Zaanse Schans wprowadza opłatę turystyczną od wiosny 2026 roku

2026-01-12

Holenderska wioska Zaanse Schans, znana z malowniczych wiatraków i tradycyjnej niderlandzkiej architektury, od wiosny 2026 roku wprowadzi opłatę turystyczną dla odwiedzających. Decyzja ta ma na celu…

Trenczyn - zamek

Trenczyn – Europejska Stolica Kultury 2026 tuż za polską granicą

2026-01-12

Piękne miasto niedaleko naszej południowej granicy które jest warte zobaczenia? Trenczyn to destynacja nad której odwiedzeniem warto się zastanowić w najbliższych miesiącach. Pierwszą okazją…

Zaanse Schans - wiatraki

Zaanse Schans wprowadza opłatę turystyczną od wiosny 2026 roku

2026-01-12

Holenderska wioska Zaanse Schans, znana z malowniczych wiatraków i tradycyjnej niderlandzkiej architektury, od wiosny 2026 roku wprowadzi opłatę turystyczną dla odwiedzających. Decyzja ta ma na celu…

Trenczyn - zamek

Trenczyn – Europejska Stolica Kultury 2026 tuż za polską granicą

2026-01-12

Piękne miasto niedaleko naszej południowej granicy które jest warte zobaczenia? Trenczyn to destynacja nad której odwiedzeniem warto się zastanowić w najbliższych miesiącach. Pierwszą okazją…

Bali kontra rząd Indonezji – nie będzie zakazu wynajmu krótkoterminowego

2025-12-11

Gubernator Bali chciał zakazać wynajmu apartamentów i willi w stylu Airbnb, ale władze centralne Indonezji powiedziały stanowcze „nie”. Decyzja rządu w Dżakarcie zmienia plany…

Klucze Michelin dla 12 polskich hoteli

2025-10-24

Kilka dni temu odbyła się ceremonia przyznania kluczy Michelin. W tym roku aż 12 polskich hoteli otrzymało je od Przewodnika Michelin, czyli znanej na świecie…

Warszawa to prawdziwe miasto przyszłości

Europejskie miasto przyszłości: 5 kierunków na city break w 2026 Roku

2025-12-23

Zastanawiacie się jakie miasta warto odwiedzić w przyszłym roku? Można postawić oczywiście na zabytki i znaczenie kulturowe, ale warto też połączyć historię z teraźniejszością i przyszłością.…

Jamarki świąteczne Europy – gdzie warto się wybrać?

2025-12-16

W kończącym się roku pokazaliśmy wam między jakie są zdaniem European Best Destination najważniejsze stolice wina na starym kontynencie i jakie bajkowe miejsca warto…

Dwa koła i pół baku wachy. Odcinek 1: Ikar, któremu podcięto skrzydła

2026-01-05

Przy kapryśności tegorocznego, późnego lata, warto mieć plan na zapełnienie okienka pogodowego. Nam, niejednokrotnie przekładana wycieczka, udała się świetnie. Była dokładnie…

Samochodem przez USA: z Las Vegas do Yellowstone, cz. 23 Arizona Boardwalk

2025-10-02

W końcu dotarliśmy do Phoenix, pięknego, słonecznego miasta, które leży w zasadzie na samym środku pustyni. Jednocześnie oferuje tyle atrakcji, że nie sposób się tutaj nudzić.…

Dwa koła i pół baku wachy. Odcinek 1: Ikar, któremu podcięto skrzydła

2026-01-05

Przy kapryśności tegorocznego, późnego lata, warto mieć plan na zapełnienie okienka pogodowego. Nam, niejednokrotnie przekładana wycieczka, udała się świetnie. Była dokładnie…

Madera podnosi opłaty za szlaki piesze

2025-12-16

Madera wprowadza nowy system opłat i rezerwacji. Planując wędrówki po tej pięknej wyspie w nadchodzącym roku, turyści muszą przygotować się na istotne zmiany. Od stycznia 2026…

Trzeci stopień zagrożenia lawiną? Warto znaleźć stacje kontroli detektorów lawinowych

2026-01-09

Spadek temperatur i ciągłe opady śniegu pogorszyły sytuację w Tatrach. TPN po raz pierwszy w tym sezonie wprowadza trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Szlaki na terenie…

Biwak Zimowy GOPR 2026 już w lutym

2025-12-22

Gdy za oknem szaleje zima, a góry przyciągają najmocniej. Może warto wtedy pomyśleć o wypadzie podczas którego nie tylko spędzimy świetnie czas, ale nauczymy się czegoś co może nam…

Fontanna di Trevi – bilet wstępu już w styczniu

2025-12-19

Od 7 stycznia 2026 roku turyści pragnący zobaczyć z bliska jak wygląda Fontanna di Trevi będą musieli kupić bilet wstępu. To kolejny krok w ramach…

Walencja po raz trzeci obchodzi Jubileuszowy Rok Świętego Graala

2025-12-04

W Walencji trwa kolejny, trzeci już, Jubileuszowy Rok Świętego Graala. Miasto to decyzją papieża Franciszka I, może celebrować ten specjalny rok łaski,…

Bukareszt - Pałac Parlamentu

Bukareszt wprowadzi nowy podatek turystyczny

2025-12-30

Stolica Rumunii szykuje się do wprowadzenia nowego podatku turystycznego na początku przyszłego roku. Opłata w wysokości 10 lejów (ok 2 euro) za noc ma na wsparcie infrastruktury miejskiej…

Warszawa to prawdziwe miasto przyszłości

Europejskie miasto przyszłości: 5 kierunków na city break w 2026 Roku

2025-12-23

Zastanawiacie się jakie miasta warto odwiedzić w przyszłym roku? Można postawić oczywiście na zabytki i znaczenie kulturowe, ale warto też połączyć historię z teraźniejszością i przyszłością.…

Highlander Ras Al Khaimah 2026 rusza już za miesiąc

2025-12-30

W lutym 2026 roku góry Hadżar w Zjednoczonych Emiratach Arabskich staną się ponownie sceną jednego z najbardziej wyjątkowych wydarzeń trekkingowych na świecie. Od 6 do 8 lutego miłośnicy…

Madera podnosi opłaty za szlaki piesze

2025-12-16

Madera wprowadza nowy system opłat i rezerwacji. Planując wędrówki po tej pięknej wyspie w nadchodzącym roku, turyści muszą przygotować się na istotne zmiany. Od stycznia 2026…

górski krajobraz z Bośni i Hercegowiny

Podróż w głąb dziewiczych terenów Europy – jak przygotować się na road-trip po Bałkanach?

2025-09-15

Gdyby Europę porównać do jednej wielkiej rodziny, kraje Bałkańskie byłyby tym ekscentrycznym wujkiem, który opowiada dziwne historie, gra na akordeonie i częstuje domową rakiją każdego…

FlowFest 2025: muzyka turystyczna i vanlife

2025-08-20

Na zakończenie wakacji 2025 r. Poznań przygotował dla miłośników muzyki, natury i podróży wyjątkową propozycję. FlowFest, trzydniowe wydarzenie łączące koncerty, warsztaty i inspirujące spotkania,…

Człowiek

Buty trekkingowe Haix – Kobieca przygoda: od sceptycyzmu do zaufania

2026-01-12

Czy męskie wersje butów mogą się sprawdzić na kobiecych stopach? Jaka jest szansa, że buty bez przymiarki będą dobrze leżały i będą wygodne? Jak kończą…

Nitecore HA27 UHE – modułowa latarka czołowa z trzema temperaturami barwowymi

2026-01-09

Latarki czołowe to kategoria, o której pisaliśmy już wcześniej, prezentując między innymi modele Fenix HM65R-T v2.0 oraz Fenix HL16. Nitecore HA27 UHE wpisuje się…

Buty trekkingowe Haix – Kobieca przygoda: od sceptycyzmu do zaufania

2026-01-12

Czy męskie wersje butów mogą się sprawdzić na kobiecych stopach? Jaka jest szansa, że buty bez przymiarki będą dobrze leżały i będą wygodne? Jak kończą…

Nitecore HA27 UHE – modułowa latarka czołowa z trzema temperaturami barwowymi

2026-01-09

Latarki czołowe to kategoria, o której pisaliśmy już wcześniej, prezentując między innymi modele Fenix HM65R-T v2.0 oraz Fenix HL16. Nitecore HA27 UHE wpisuje się…

Buty trekkingowe Haix – Kobieca przygoda: od sceptycyzmu do zaufania

2026-01-12

Czy męskie wersje butów mogą się sprawdzić na kobiecych stopach? Jaka jest szansa, że buty bez przymiarki będą dobrze leżały i będą wygodne? Jak kończą…

Gdy zabraknie kieszeni… czyli Helikon-Tex Possum i EDC Medkit na co dzień

2026-01-07

Dawniej kieszeniami nazywano oddzielną małą torbę, kaletę lub sakiewkę. Obecnie bardziej kojarzą się z ubraniami. Ale nerka, pouch, saszetka, ładownica – to wszystko…

Amazfit Balance 2 w dwóch odsłonach

Amazfit Balance 2 XT – tańsza alternatywa dla średniopółkowca od Zepp

2025-08-20

Amazfit wprowadza na rynek amerykański model Balance 2 XT – uproszczoną wersję swojego popularnego Balance 2. Nowe urządzenie oferuje większość funkcji droższego…

Amazfit Balance 2 w dwóch odsłonach

Amazfit Balance 2: “Średniopółkowiec” z potencjałem

2025-05-29

Na horyzoncie pojawia się kolejna świeżynka od Zepp Health – Amazfit Balance 2. Ten najnowszy smartwatch chińskiego producenta to nie tylko ewolucja, ale spory skok w przód…

cztery racje żywnościowe Maverick Food Package ustawione na trawniku

Sklep internetowy Maverick Food Package już aktywny

2025-07-18

Maverick Food Package, marka terenowych racji żywnościowych niewymagających otwartego ognia do przygotowania, aktywuje swój własny sklep internetowy. Na chwilę obecną dostępne są już…

MagnaCut-owe nowości od Leatherman: trzy noże i dwa noże

2025-07-08

Leatherman to marka kojarząca się głównie ze składanymi kombinerkami, ale kto zagłębił się w ich ofertę minimalnie dalej, ten wie, że na tym nie poprzestali. Noże, bo o nich…

Miecze w Karpackiej Troi

2025-07-02

Miecz to szczególny element uzbrojenia, towarzyszący nam od epoki brązu. Karpacka Troja, skansen archeologiczny zlokalizowany w Trzcinicy koło Jasła, zaprasza na szczególne wydarzenie. W ramach…

Patagonia

Śmieciozoik. Patagonia stanęła do walki z fast fashion

2024-08-26

Patagonia w filmie „The Shitthropocene” ostrzega przed erą „taniego szajsu” i niekończącej się konsumpcji. Choć humorystyczny ton nawiązuje do stylu Philomeny Cunk, przekaz filmu…

Guns N’ Roses zagra na Rock For People!

2024-12-09

Organizatorzy festiwalu Rock For People, który organizowany jest w Hradec Kralove w Czechach, ogłosili dzisiaj kolejną gwiazdę, dodając jednocześnie piąty dzień. Z okazji 30.…

Rock For People – znamy pierwsze gwiazdy!

2024-11-14

Rock for People zachwycił fanów ogłoszeniem pierwszych trzydziestu artystów – w tym dwóch headlinerów – którzy wystąpią na 30. edycji festiwalu. W lecie Park…

Nitecore HA27 UHE – modułowa latarka czołowa z trzema temperaturami barwowymi

2026-01-09

Latarki czołowe to kategoria, o której pisaliśmy już wcześniej, prezentując między innymi modele Fenix HM65R-T v2.0 oraz Fenix HL16. Nitecore HA27 UHE wpisuje się…

Nextool Mini Flagship F12 – multitool, który jest zawsze pod ręką

2026-01-06

Mały, kieszonkowy multitool to wielofunkcyjne narzędzie przydatne przy bardzo wielu okazjach, zwłaszcza gdy zamiast potężnego potwora potrzebujemy czegoś sprytnego i poręcznego. Takim urządzeniem…

Stacje HELPBOX 365 przy paczkomatach InPost

2025-08-15

Centrum Ratownictwa we współpracy z firmą InPost wyposaży 100 maszyn typu Paczkomat w stacje HELPBOX 365. Inicjatywa ma na celu wypełnić tzw. „białe plamy” –…

Garmin Instinct 3

Instinct 3 – Prawdziwy wół roboczy ze stajni Garmina

2025-07-22

Solidny zegarek w teren i do ciężkiej pracy? Zamiast “inteligentnych” bajerów – wytrzymałość, solidne podzespoły, dokładne odczyty czujników i imponujący czas pracy na baterii? Przed wami…

zbliżenie na kleszcza znajdującego się na źdźble trawy

Bestiariusz Wędrowca: kleszcze

2025-07-15

Kleszcze i choroby odkleszczowe, jak pogoda, mogą stanowić świetny temat do rozmów przy popołudniowej herbatce lub ognisku z kiełbaskami na szczycie góry. Mówimy: „O!…

Lornetka dla dzieci Swarovski MY Junior 7×28 – bo świat jest piękny

2025-06-20

Pamiętam, jak za dziecięcych lat spoglądałem na starą lornetkę wujka i korciło mnie sobie przez nią pooglądać to, co na co dzień było poza zasięgiem. I niby wojskowy…

Kalendarium

Łączy nas pasja! 23. Krakowski Festiwal Górski

2025-11-24

Lata lecą, festiwal ewoluuje, ale jedno pozostaje bez zmian: łączy nas pasja! Od ludzi gór, dla ludzi gór – Krakowski Festiwal Górski tworzą…

Krakowski Festiwal Górski 2024 – pięć rzeczy, które trzeba wiedzieć

2024-12-05

Krakowski Festiwal Górski odbędzie się już w najbliższy weekend (7-8 grudnia) w Centrum Kongresowym ICE Kraków. Pasjonaci gór i wspinacze – jeśli jeszcze…

Malta i Gozo okiem turysty-historyka

Malta – słoneczna wysepka na Morzu Śródziemnym powierzchnią niedorównująca Warszawie – oferuje przybyszowi ogrom ciekawostek, które warto zobaczyć, zarówno historycznych, jak i przyrodniczych. Stanowi wymarzony cel podróży dla każdego, kogo interesuje turystyka historyczna. Amatorzy leniwego prażenia się w słońcu też powinni być ukontentowani.

Wstęp

Jestem zwolennikiem turystyki historycznej. To oświadczenie musiało znaleźć się na samym początku, aby objaśnić, dlaczego ten materiał będzie dość subiektywny i dlaczego ma wyraźny punkt ciężkości. Nie oznacza to jednak, że Malcie brakuje atrakcji dla tych, których zwiedzanie zabytków interesuje nieco mniej niż mnie albo w ogóle. Artykuł powstał jako zapis wrażeń z naszej własnej wycieczki, wspominam zatem o tym, co widzieliśmy i czego doświadczyliśmy. W drugiej jego części Czytelnicy znajdą nieco porad praktycznych.

Widok na Sliemę, najnowocześniejsze miasto Malty, znad rawelinu Fortu Manoel
Widok na Sliemę, najnowocześniejsze miasto Malty, znad rawelinu Fortu Manoel

Historia Malty w (maleńkiej) pigułce

Nawet nie będę próbował być dokładnym. Ponad 6000 lat dynamicznych przemian skoncentrowane w jednym akapicie – to się nazywa skrót myślowy. Historia Malty zaczyna się już w paleolicie. Zasiedliły ją wtedy kultury archeologiczne, które uprawiały kamienistą ziemię, budowały z lokalnych wapieni i handlowały z ludami Sycylii.

Monumentalne budowle megalityczne stanowią jedną z większych atrakcji turystycznych Malty. Do niedawna były uważane za najstarsze na świecie
Monumentalne budowle megalityczne stanowią jedną z większych atrakcji turystycznych Malty. Do niedawna były uważane za najstarsze na świecie

W starożytności swoją kolonię założyli tu Fenicjanie i wyspa związana była z Kartaginą. W czasie wojen punickich Fenicjan zastąpili Rzymianie, którzy dzierżyli wyspę aż do upadku Imperium. To były dosyć długie okresy relatywnej stabilności. We wczesnym średniowieczu tempo zmian zwiększyło się. Najpierw migawkowo przetoczyli się Wandalowie i Ostrogoci. Później, w ramach odzyskiwania terytoriów Imperium Romanum, w VI wieku Malta znalazła się w granicach cesarstwa wschodnio rzymskiego. Bizantyjczyków w IX wieku wyparli Arabowie, jednak długo władzy na Malcie nie utrzymali (zaledwie około 200 lat), bo w stuleciu XI w regionie pojawili się Normanowie. Podbili malutką wyspę i włączyli ją do swojego państwa sycylijskiego.

Poniszczona, ale wciąż doskonale czytelna mozaika podłogowa zachowana w ruinach willi rzymskiej. To nie ta, która robi największe wrażenie. Domus Romana w mieście Rabat
Poniszczona, ale wciąż doskonale czytelna mozaika podłogowa zachowana w ruinach willi rzymskiej. To nie ta, która robi największe wrażenie. Domus Romana w mieście Rabat

Niedługo potem powstało hrabstwo Malty, obejmujące też wyspę Gozo, a to stało się na ponad 400 lat przedmiotem feudalnych gier dynastycznych toczących się w Europie. Rządy sprawowali Hohenzollernowie, Andegawenowie, Aragończycy, a nawet Habsburgowie. Przedstawiciel tej ostatniej dynastii, Karol V, w 1530 roku przekazał wyspy joannitom.

Płyta grobowa pochodząca z pochówku Majmunah, córki Hassana, zmarłej 21 marca 1174 roku. Obecnie eksponowana w Muzeum Archeologicznym na Gozo. To tylko jeden z licznych przykładów zabytków kultury arabskiej, które można oglądać na Malcie
Płyta grobowa pochodząca z pochówku Majmunah, córki Hassana, zmarłej 21 marca 1174 roku. Obecnie eksponowana w Muzeum Archeologicznym na Gozo. To tylko jeden z licznych przykładów zabytków kultury arabskiej, które można oglądać na Malcie
Znaczna część reliktów średniowiecza „zniknęła” z powodu gwałtownej rozbudowy fortyfikacji i miast w okresie nowożytnym. Wciąż jednak można natrafić na perełki, jak ten – reprezentujący dwa okresy – pałacyk obronny na szczycie Fortu Świętego Anioła, Birgu
Znaczna część reliktów średniowiecza „zniknęła” z powodu gwałtownej rozbudowy fortyfikacji i miast w okresie nowożytnym. Wciąż jednak można natrafić na perełki, jak ten – reprezentujący dwa okresy – pałacyk obronny na szczycie Fortu Świętego Anioła, Birgu

Dla samych Maltańczyków jest to bardzo ważna data. Wyznacza pierwszy moment, kiedy ośrodek władzy znalazł się na samych wyspach. Pamięć zakonu maltańskiego jest bardzo żywa i podtrzymywana. Z zakonem Kawalerów Maltańskich związana jest też część najbardziej imponujących zabytków. Okres ich władztwa trwał do roku 1798, kiedy wyspy zostały podbite przez żołnierzy francuskich zdążających do Egiptu. Okupacja francuska utrzymała się zaledwie dwa lata i została zlikwidowana przez powstanie wspomagane przez Królestwo Sycylii oraz Wielką Brytanię. Od 1800 roku datuje się przynależność Malty do Dominium Brytyjskiego, która pozostawiła po sobie bardzo trwałe ślady materialne i kulturowe.

Samolot myśliwski Gloster Gladiator eksponowany w National Museum of War w Forcie Świętego Elma, Valletta
Samolot myśliwski Gloster Gladiator eksponowany w National Museum of War w Forcie Świętego Elma, Valletta

Olbrzymie znaczenie wyspy miały podczas II wojny światowej, kiedy stały się dla Brytanii „niezatapialnym lotniskowcem”. Stąd po zwycięstwie w Afryce Alianci wyprowadzili atak na Sycylię a później Włochy, otwierając drugi front w Europie (operacja Husky). W roku 1963 zostało proklamowane Państwo Maltańskie pozostające częścią Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, a w 1974 powstała Republika Malty. W 2004 Malta weszła do Unii Europejskiej.

Rzut oka na maleńki wycinek imponujących fortyfikacji Valletty. Na pierwszym planie półokrągłe zakończenie ramienia bastionu w stylu starowłoskim, czyli podobnym do tych, które w Polsce można zobaczyć w Zamościu
Rzut oka na maleńki wycinek imponujących fortyfikacji Valletty. Na pierwszym planie półokrągłe zakończenie ramienia bastionu w stylu starowłoskim, czyli podobnym do tych, które w Polsce można zobaczyć w Zamościu

Uff, dość długi wyszedł ten fragment, ale tak bywa, kiedy próbuje się streścić tyle tysięcy lat. Właściwie nie ma niczego dziwnego w tym, że historia tych wysp jest tak dynamiczna, tak pełna sił politycznych, które ostrzyły sobie na nie zęby. Wystarczy spojrzeć na mapę, aby zrozumieć dlaczego tak jest, mimo że archipelag nie obfituje ani w wartościowe grunty, ani w surowce naturalne. Jest położony niemal w samym środku Morza Śródziemnego. Jest naturalnym przystankiem wielu dróg handlowych i zaopatrzeniowych przez ten niezwykłej wagi akwen wodny. Doskonale podsumował tę sytuację Erwin Rommel, stwierdzając że bez zdobycia Malty przez siły Osi nie uda mu się wygrać kampanii w Afryce. Miał rację.

Zabytki paleolitu

Po obejrzeniu dobrze zorganizowanej wystawy z klimatyzowanych pomieszczeń wychodzimy znowu na słoneczną równinę wyspy Gozo. Idąc dokładnie przygotowanymi ścieżkami, jesteśmy weseli. Żartujemy. Przypłynęliśmy promem z Valletty specjalnie po to, żeby obejrzeć jakąś tam kupę kamieni. Bagatelizowanie wprawia nas w jeszcze lepszy nastrój. Jednak chwilkę później nowe wrażenia powodują, że żarty przestają się nas trzymać. Oto wśród piaskowobeżowego pejzażu ukazują nam się trochę inne głazy. Są jaśniejsze od otoczenia, jakby nietutejsze… Jeszcze kilka kroków i stajemy przed wejściem do megalitycznej świątyni Ġgantija. Powoli dociera do nas, gdzie się znaleźliśmy, czym jest owa „kupa kamieni”. Oto wrota do najstarszej świątyni w Europie, które stoją przed nami otworem. Możemy tam wejść, możemy jej doświadczyć. Powolnym krokiem przechodzimy wokół kamiennego kręgu, obserwując regularność jego konstrukcji. Czuję, jak łuska spada mi z oczu. Kupa kamieni? Ktoś, kto przywykł do symetrycznych budowli wzniesionych z identycznych klocków cegieł czy betonowych elementów, może tak pomyśleć. Ale w układzie ledwo obrobionych głazów widać prawidłowość, zamysł, konkretny projekt. Widać, które zostały ustawione po to, żeby podtrzymać inne.

Wrota świątyni Ggantija na wyspie Gozo
Wrota świątyni Ggantija na wyspie Gozo
Prehistoryczny ołtarz ofiarny…? Czy może tylko schowek na garnki…?
Prehistoryczny ołtarz ofiarny…? Czy może tylko schowek na garnki…?

 Przekroczywszy próg świątyni, stajemy nagle, wstrzymani przez zdumienie i ciekawość. Oto znaleźliśmy się pomiędzy precyzyjnie obrobionymi i symetrycznie ustawionymi płytami kamiennymi, z których każda musi ważyć… No właśnie, ile? Nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić, oszacować. A ludzie, którzy je poruszyli, przetransportowali w to miejsce, obrobili i ustawili bez mała 6000 lat temu – zanim jeszcze powstały pierwsze wielkie budowle Egiptu czy Sumeru – nawet nie znali pojęcia kilograma i tony. Postanowili budować i swoje przedsięwzięcie wykonali, nie dbając o takie szczegóły jak masa budulca, dźwigi czy transport kołowy. Nie znali nawet tych pojęć. Dlaczego? Co ich do tego skłoniło? Jaka motywacja sprawiła, że ludzie trudniący się przede wszystkim zdobywaniem z dnia na dzień żywności porzucili swoje zajęcia i przyszli wznosić budowlę, która zgodnie z naszą logiką powinna przekraczać ich możliwości?

Dwudziestotonowy menhir w świątyni Ħaġar Qim na południu Malty
Dwudziestotonowy menhir w świątyni Ħaġar Qim na południu Malty

Kilka dni później, w innej świątyni, stajemy wobec równie olbrzymich i pracowicie ozdobionych płyt skalnych ustawionych precyzyjnie w taki sposób, aby oświetlały je promienie wschodzącego słońca… W dni równonocy i przesileń. Po co? Dlaczego? Czy pomiędzy tymi ścianami mieszkał kapłan, którego rolą było oznajmić plemieniu, że nadszedł ten niezwykły, magiczny dzień? Ale skąd w ogóle o tym wiedzieli? Ile pokoleń wcześniej, zanim zbudowano świątynię, już zdawali sobie sprawę z istnienia tego astronomicznego zjawiska? Megality opowiadają historię o tym, z jakimi trudnościami borykali się ich budowniczowie i o części – ale tylko części – rozwiązań jakie zastosowali. Niestety o tym, dlaczego nasi paleolityczni przodkowie w ogóle zaczęli te budowy, milczą.

Dwudziestotonowy menhir w świątyni Ħaġar Qim na południu Malty
Co by nie mówić, Maltańczycy umieją zadbać o swoje dziedzictwo kulturowe. Przykładem tego jest lekkie, ale jakże skuteczne zadaszenie, jakie zbudowano ponad świątynią Mnajdra w Qrendi, na południu Malty. Z całym szacunkiem dla Helikona, Lesovika i innych producentów – to zapewne największy, najtrwalszy i najważniejszy tarp, jaki miałem okazję oglądać

Drogi Turysto, Droga Turystko, jeżeli chcesz poczuć tchnienie najstarszej możliwej do zbadania historii gatunku homo sapiens, wybierz się na Maltę. Szczególnie w południowej części wyspy oraz na Gozo rozsiane są całe kompleksy świątyń megalitycznych, których zwiedzanie i refleksja nad nimi może przyprawić o zawrót głowy. Budowle wzniesione niemal 6000 lat temu, o których nikt nie umie na pewno powiedzieć, w jaki właściwie sposób powstały. To naprawdę niełatwe pytanie, jeżeli odrzucimy teorie olbrzymów lub przybyszy z kosmosu. W świątyni Ħaġar Qim  znajduje się obrobiony i ustawiony w pionie blok wapienia, ważący około 20 ton. W Ggantija na Gozo, znajdujemy bloki 50-tonowe. To właśnie z tych świątyń pochodzi słynna Śpiąca Dama, czyli jedna z najlepiej zachowanych i najstarszych figurek tak zwanych Paleolitycznych Wenus.

Ściany świątyni Ggantija na Gozo zadziwiają poziomem skomplikowania konstrukcji. Widać doskonale, że bloki ustawiano i układano planowo, ze zrozumieniem praw fizyki, nawet jeśli nie były jeszcze sformułowane w znanej nam formie…
Ściany świątyni Ggantija na Gozo zadziwiają poziomem skomplikowania konstrukcji. Widać doskonale, że bloki ustawiano i układano planowo, ze zrozumieniem praw fizyki, nawet jeśli nie były jeszcze sformułowane w znanej nam formie…

Sześć z kompleksów świątynnych znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i uwierzcie, śmiesznym by było polemizowanie z tym faktem. Nie dane nam było niestety zwiedzić hypogeum – czyli podziemnej świątyni – Ħal Saflieni, jednak mam nadzieję, że następnym razem się to uda. Żeby nie było wątpliwości: nie wspominam tutaj o wszystkich świątyniach megalitycznych na Malcie. Jest ich tyle, że kilka dni trzeba by było poświęcić tylko po to, żeby żadnej nie pominąć.

Zabytki starożytności

Wprost z rozpalonej słońcem powierzchni miasta schodzimy wąskimi, wyciętymi w litej skale schodami w podziemia. Obejmuje nas chłód jaskini. Sufit jest coraz niżej, kamienna podłoga staje się nierówna, ściany nagle zbliżają się z obu stron, ale wzrok sięga dalej… Poprzez korytarze w których trudno – albo nawet nie da się – minąć z drugą osobą, widać łukowo wysklepione nisze, czasem kamienne baldachimy wsparte kolumnami.

Wnętrze Krypty Świętego Pawła, Rabat
Wnętrze Krypty Świętego Pawła, Rabat

I inne nisze, często mniejsze, prostokątne, wycięte w ścianach, jakby bez planu, ale nawiązujące do czegoś, przez samych Rzymian zwane loculi… Nawiązujące do kolejnych kamiennych pudeł z zagłębieniami… Z ciekawością zaglądamy do kolejnych. Są prostokątne, czasem węższe, czasem szersze, w niektórych zmieściłby się człowiek, w innych dwóch ludzi, podłużne… Jak trumna. Zaglądamy do grobowców, w których rzymianie składali szczątki swoich zmarłych. Jesteśmy w katakumbach, podziemnym cmentarzysku, w prawdziwej nekropolii – mieście umarłych. Jego ściany wciąż noszą setki i tysiące śladów po mozolnej pracy wykonywanej przy drążeniu korytarzy i kolejnych grobowców. Nie myślimy jednak o śmierci, o ulotności życia. Znacznie bardziej zajmuje nas refleksja nad cierpliwością i pracowitością starożytnych oraz nad celami, w jakich używane były triclinium i loculi…

Wciąż, pomimo upływu czasu, doskonale czytelne na ścianach i sufitach ślady dłut, którymi pracowali twórcy tych katakumb…
Wciąż, pomimo upływu czasu, doskonale czytelne na ścianach i sufitach ślady dłut, którymi pracowali twórcy tych katakumb…

Pamiątek po Fenicjanach i Rzymianach pozostało na wyspach liczebnie mniej niż innych, ale nie można ich pominąć ani w opisie, ani w zwiedzaniu. Główną jest (chyba) Dom Rzymski w miejscowości Rabat, tuż za murami Mdiny. Szczególna atrakcją tego miejsca są pozostałości mozaiki podłogowej znajdujące się in situ, czyli wciąż dokładnie tam, gdzie zostały ułożone a później odkryte. Sam budynek muzealny z wystawą znalezisk postawiono po prostu wokół miejsca odkrycia ruin.

Fragmenty kolumn w stylu korynckim odkrytych w Domus Romana w Rabat. Znalezisko niezwykłej wagi, albowiem należą do najlepiej zachowanych przykładów tego stylu architektury
Fragmenty kolumn w stylu korynckim odkrytych w Domus Romana w Rabat. Znalezisko niezwykłej wagi, albowiem należą do najlepiej zachowanych przykładów tego stylu architektury

Oprócz niego można zwiedzać sporą ilość katakumb, które na pierwszy rzut oka ujawniają swój rzymski charakter. Wycięte w litej skale kompleksy grobowców, podziemne nekropolie, są może mniejsze niż te, które znamy z półwyspu Apenińskiego, ale przywołują dokładnie takie same refleksje i wrażenia. I nie, nie należy twierdzić, że jeśli widziało się jedne katakumby, widziało się wszystkie.

Znaczną ilość pamiątek po starożytności i po prehistorii wysp można oglądać na dobrze zorganizowanych, uzupełnionych multimediami wystawach w dwóch muzeach archeologicznych. Warto poświęcić trochę czasu na zapoznanie się z ekspozycjami obu. Większe zlokalizowane jest w Valletcie, stolicy Malty, drugie w Cytadeli w miejscowości Victoria na Gozo. Trochę później, w dalszej części artykułu, podpowiem Wam, jak to zrobić, żeby nie umykały te wszystkie nazwy i miejsca.

Fenickie amfory i rzymska kotwica (część drewniana zrekonstruowana) wydobyte z wraków statków, których wiele leży na morskim dnie w pobliżu Malty. Obecnie eksponowane w Muzeum Archeologicznym w Cytadeli na Gozo
Fenickie amfory i rzymska kotwica (część drewniana zrekonstruowana) wydobyte z wraków statków, których wiele leży na morskim dnie w pobliżu Malty. Obecnie eksponowane w Muzeum Archeologicznym w Cytadeli na Gozo

Pamiątki średniowiecza

To nasz pierwszy pełny dzień na Malcie. Kierujemy się do miast Mdina, dawnej stolicy. Jeszcze za murami spoglądamy zachwyceni na monumentalne fortyfikacje otaczające miasto. Nigdy w życiu nie widziałem tak dużych, tak architektonicznie wzorcowych bastionów. Chwilę później stajemy na kamiennym moście pod czujnym okiem dwóch kamiennych lwów trzymających tarcze herbowe. Za nimi ozdobna brama z tablicą erekcyjną i płaskorzeźbionym portykiem zachwyca swym artystycznym kontrastem z groźną prostotą murów obronnych. A rzeźby zdają się przekazywać zrozumiałą wiadomość. Najeżone są grotami, mieczami, strzałami, ozdobione wieńcami laurowymi… Jakby miały ostrzegać, że za tymi murami mieszkają ludzie, którzy w potrzebie nie będą się lękali użyć broni.

Na żywo brama Mdiny robi o wiele większe wrażenie, szczególnie kiedy się przez nią przechodzi. Kto mi nie wierzy, będzie musiał pojechać, żeby się przekonać
Na żywo brama Mdiny robi o wiele większe wrażenie, szczególnie kiedy się przez nią przechodzi. Kto mi nie wierzy, będzie musiał pojechać, żeby się przekonać

Chwilę później wymykamy się z głównego strumienia zwiedzających i idziemy w bok. Zaciekawiła nas bardziej pusta ulica, uliczka, zaułek… Kilkadziesiąt kroków później zanurzamy się w cichym, spokojnym, jakby mającym własne tchnienie labiryncie wąziutkich zakamarków… O tak, zabytki, do których kierują przewodniki, stanowczo mogą poczekać. Tutaj, w bocznych dróżkach Mdiny panuje jakby zatrzymany, rozleniwiony upałem czas. Ten sam od 500 lat. Zaułki tłumią miejski gwar, a pełne zaskakujących szczegółów kamieniczki stoją tak blisko siebie, że tworzą wrażenie wąwozu z płaskim dnem bruku. Po raz pierwszy dostrzegamy barwne drzwi z rzeźbionymi kołatkami, często ozdobione jeszcze religijnymi wizerunkami. Uroczy obyczaj, jakże odmienny od naszych, a jednocześnie jakby swojski, zrozumiały…

Oto jeden z dziesiątków – jeśli nie setek – uroczych detali architektonicznych Mdiny…
Oto jeden z dziesiątków – jeśli nie setek – uroczych detali architektonicznych Mdiny…

Mdina. To miasto zasługuje nie tylko na osobną wzmiankę, ale na książkę. Nigdy nie utraciło swojego średniowiecznego charakteru, założenie urbanistyczne zachowało swój kształt i przedwieczne cechy. Tu naprawdę można poczuć i zobaczyć, jak wyglądają wąskie uliczki i wspaniałe kościoły. Same detale architektoniczne zwykłych kamienic mogą zachwycić, a do zobaczenia są jeszcze między innymi katedra, podziemia, bramy miejskie czy Muzeum Historii Naturalnej ulokowane w barokowym pałacu, fortyfikacje… I to oczywiście nie wszystko. Porada? Zarezerwujcie sobie dzień na samą Mdinę, szczególnie jeśli chcecie dać się złapać w pułapki na turystów. Wstęp do samego miasta jest darmowy.

Oto przykład szerokości niektórych uliczek Mdiny… Ta widoczna po prawej stronie wnęka to wejście do czyjegoś domu. Miasto w całości jest zabytkiem, ale trzeba nadmienić, że wciąż mieszka w nim około 300 osób
Oto przykład szerokości niektórych uliczek Mdiny… Ta widoczna po prawej stronie wnęka to wejście do czyjegoś domu. Miasto w całości jest zabytkiem, ale trzeba nadmienić, że wciąż mieszka w nim około 300 osób

Inne relikty średniowiecza są widoczne w innych miastach, innych budowlach, charakterze urbanistyki maltańskiej albo częściowo odsłonięte spod warstw późniejszych budowli. Ciągła rozbudowa sprawiła, że mury z czasów tak zwanych Mrocznych Wieków zniknęły, jednak nie całkowicie.

Nowożytny boom budowlany

Na wiosnę 1565 roku nad Maltą zawisło widmo zagłady. Sulejman Wspaniały, zwycięski we wszystkich dotychczasowych kampaniach, zaciekły wróg Rycerskiego Zakonu Szpitalników Świętego Jana, którzy przeszkadzali mu w opanowaniu Morza Śródziemnego, posłał przeciwko siedzibie zakonu prawie 30.000 wojowników w pierwszej i 20.000 w drugiej fali natarcia. W gorący dzień 19 maja, obrońcy fortów Świętego Elma, Świętego Michała i Świętego Anioła z przerażeniem obserwowali otomańską flotę rozwijającą się do pierwszego ataku. Było ich zaledwie 9.000, w tym mniej niż 600 rycerzy zakonu. Pierwszym celem napastników stał się Fort Świętego Elma.

Przez ponad miesiąc Turcy szturmowali zaciekle coraz bardziej strzaskane mury twierdzy, którą udało się zdobyć dopiero 24 czerwca. Dokładnie 458 lat później, z poczuciem małości wobec monumentalnych fortyfikacji, wchodzimy powoli do fortu, być może idąc po tych samych kamieniach, które deptali szturmujący. Z bijącymi sercami wchodzimy do niewielkiej kaplicy, która pomimo nowego stropu zachowała swój surowy, średniowieczny charakter. To właśnie tutaj, pomiędzy tymi murami, być może na tej samej podłodze, walczyli tamtego czerwcowego dnia ostatni spośród obrońców fortu – rycerze joannici. To tu był ich ostatni bastion, tutaj oddali życie w imię idei, którym przysięgali wierność do końca…  

Kaplica Świętej Anny u wejścia do Fortu Świętego Elma. Ta, w której w 1565 roku, zginęli ostatni obrońcy fortu
Kaplica Świętej Anny u wejścia do Fortu Świętego Elma. Ta, w której w 1565 roku, zginęli ostatni obrońcy fortu

Pamiętacie, że w 1530 roku na Maltę przybyli joannici? Dla wysp oznaczało to, że wreszcie ktoś będzie o nie dbał jako o swój dom. Jeżeli XVI-wieczni Maltańczycy liczyli na to, nie zawiedli się. Ani trochę. Dowodem tego jest choćby to, co na mnie samym wywarło największe wrażenie: fortyfikacje. Byłem i jestem nimi zachwycony, tym bardziej, że udało nam się odwiedzić chyba najwspanialszy pomnik architektury wojskowej na Malcie – fort Manoel. Mury miejskie Mdiny, Valletty, forty strzegące wejścia i basenu Wielkiego Portu, np. Świętego Anioła i Świętego Elma, siedemnastowieczne wieże obserwacyjne na wybrzeżach… Każda z tych budowli zasługuje na zupełnie osobny opis, a z pewnością na to, żeby pójść ją obejrzeć. Dokładnie obejrzeć. Moim zdaniem to punkt obowiązkowy wycieczki na Maltę.

Malutki wycinek frontowych fortyfikacji Mdiny
Malutki wycinek frontowych fortyfikacji Mdiny

W forcie Świętego Elma zorganizowano National War Museum, które prezentuje historię wojskową wysp od starożytności do II wojny światowej. Ta ostatnia oraz wielkie oblężenie Malty z 1565 roku stanowią swoisty punkt ciężkości całej wystawy. Daje się wyczuć, do jakich wydarzeń mieszkańcy archipelagu przykładają największe znaczenie.

Armaty, armaty, armaty… Po kilku dniach odnosiłem wrażenie, że gdzie się nie ruszę, zaraz się potknę o jakieś armaty. Najlepszy dowód na to, że joannici nie byli biednym zakonem, skoro mogli sobie pozwolić na odlewanie takiej ich ilości… Te ze zdjęcia są wyeksponowane w Forcie Świętego Elma
Armaty, armaty, armaty… Po kilku dniach odnosiłem wrażenie, że gdzie się nie ruszę, zaraz się potknę o jakieś armaty. Najlepszy dowód na to, że joannici nie byli biednym zakonem, skoro mogli sobie pozwolić na odlewanie takiej ich ilości… Te ze zdjęcia są wyeksponowane w Forcie Świętego Elma

Fort Świętego Anioła w mieście Birgu jest właściwie sumą budowli fortyfikacyjnych powstałych w różnych okresach. Legendy mówią o istnieniu w jego miejscu starożytnej świątyni fenickiej bogini Astarte, jak również o erygowaniu Kaplicy Świętej Anny przez normańskiego hrabiego Rogera I jeszcze w XI wieku. Na pewno w wieku XIII wspominany jest Castrum Maris, a w stuleciu XVI fort zaczęli rozbudowywać joannici. A znajdująca się w kaplicy na szczycie wzgórza kolumna z różowego marmuru, który w ogóle na Malcie nie występuje… O nie, nie powiem Wam. W końcu piszę artykuł o Malcie, a nie o jednym z jej fortów, prawda? Jeżeli będziecie się wybierać, koniecznie zwróćcie uwagę, kiedy będzie otwarty fort na wyspie Manoel. To po prostu perła architektury militarnej, pomnik sam w sobie, już w swoich czasach opisywany jako doskonały fort gwiaździsty, a o to naprawdę nie jest łatwo.

Wnętrze fortu Manoel, nazwanego od nazwiska Wielkiego Mistrza Zakonu, który rozpoczął jego budowę. Zdjęcie wykonane z jednego z bastionów
Wnętrze fortu Manoel, nazwanego od nazwiska Wielkiego Mistrza Zakonu, który rozpoczął jego budowę. Zdjęcie wykonane z jednego z bastionów

Inne atrakcje

Byliśmy na Malcie przez 10 dni i obiecaliśmy sobie, że tam wrócimy. Dlaczego? Bo nie udało nam się zobaczyć zapewne nawet połowy tego, co naprawdę warto. Tu trzeba podkreślić ważną informację: to wszystko, ta cała koncentracja niesamowitych i ciekawych miejsc jest skupiona na powierzchni mniejszej, niż zajmuje aglomeracja warszawska. Ale nie tylko same wyspy są ciekawe. Odwiedziliśmy też Akwarium Narodowe prezentujące wycinki morskiego ekosystemu.

Malutkie wycinki Akwarium Narodowego. Twórcy ekspozycji starali się przynajmniej naśladować stan faktyczny dna morskiego wokół Malty, stąd wrak samolotu. Przejście przeźroczystym tunelem, wokół którego pływają rekiny, naprawdę robi wrażenie…
Malutkie wycinki Akwarium Narodowego. Twórcy ekspozycji starali się przynajmniej naśladować stan faktyczny dna morskiego wokół Malty, stąd wrak samolotu. Przejście przeźroczystym tunelem, wokół którego pływają rekiny, naprawdę robi wrażenie…
Malutkie wycinki Akwarium Narodowego. Twórcy ekspozycji starali się przynajmniej naśladować stan faktyczny dna morskiego wokół Malty, stąd wrak samolotu. Przejście przeźroczystym tunelem, wokół którego pływają rekiny, naprawdę robi wrażenie…

A skoro przy morzu jesteśmy, muszę wspomnieć że Malta jest też świetnym miejscem do nurkowania. Przejrzyste wody Morza Śródziemnego oferują możliwość podmorskiego zwiedzania raf koralowych oraz zatopionych wraków. Istnieje nawet podwodny park archeologiczny. Do tego bardzo łatwo znaleźć szkoły i kluby nurkowe. Oczywiście są też dostępne rejsy wycieczkowe. No i plaże, ale o nich w następnym akapicie. Chcę podkreślić, że nie tylko dla turystyki historycznej Malta jest świetnym celem podróży, mimo że ja sam postrzegam ją głównie przez ten pryzmat.

Zdjęcie co prawda wykonane w akwarium, ale amatorzy nurkowania mogą liczyć na to, że na Malcie znajdą nie tylko zatopione budynki i wraki, ale też rafy koralowe
Zdjęcie co prawda wykonane w akwarium, ale amatorzy nurkowania mogą liczyć na to, że na Malcie znajdą nie tylko zatopione budynki i wraki, ale też rafy koralowe

Przyroda wysp

Starczy już o tych zabytkach, prawda? Muszę sobie zostawić miejsce na obiecaną garść porad. Nie mogę jednak pominąć milczeniem środowiska naturalnego archipelagu, które jest zupełnie odmienne od tego, do którego przywykliśmy w Europie Środkowej, i które tworzy znaczną część atrakcyjności turystycznej Malty.

Po pierwsze trzeba zauważyć, że panuje tam klimat subtropikalny w swojej niepowtarzalnej, śródziemnomorskiej odmianie. Średnia temperatura zimowa to 16° Celsjusza w dzień i 10° Celsjusza w nocy, czyli miejsce jest idealne dla wszystkich, którzy nie lubią marznąć. Nawet moja Ładniejsza Połówka, stworzenie wybitnie ciepłolubne, na Malcie nie narzekała. W lecie natomiast temperatury regularnie przekraczają 30° Celsjusza, co z kolei może stanowić kłopot dla zimnolubnych stworów takich jak ja. Prawdę mówiąc, mimo że byliśmy po głównym sezonie, w drugiej połowie października, chwilami miałem serdecznie dosyć wściekłego upału. Natomiast woda w zatoce  Għajn Tuffieħa była cieplejsza niż w hotelowym basenie. Doskonała do pływania.

Opuncja figowa
Owoce opuncji figowej
Opuncja figowa
Owoce opuncji figowej

Opuncja figowa to na Malcie zupełnie pospolita roślina. Swego czasu była używana do tworzenia żywopłotów. Swoją drogą, ma bardzo smaczne owoce. Jeśli ich nie znacie, spróbujcie.

Polakowi środowisko naturalne na lądzie może się wydawać wręcz ubogie. Można odnieść wrażenie, że znalazło się na półpustyni. Drzew jak na lekarstwo, wszędzie jakieś cierniste krzewy i ostra trawa, wszędzie skaliście… No cóż, żeby dostrzec bogactwo na Malcie, najczęściej trzeba się schylić, aby zobaczyć to, co jest blisko gruntu, albo polecieć tam w zimie, kiedy padają deszcze i roślinność się zieleni. Natomiast nawet podczas gorącego lata wrażenie robią niesamowite formacje skalne, wiecznie zielone rośliny, które tych skał się trzymają, oraz egzotyczne dla nas kaktusy i kaktusopodobne sukulenty, które rosną niemal w każdym ogródku. Mój zachwyt wzbudziły wysuszone kwiaty agawy wyglądające niemal jak suche drzewa. Natomiast same agawy czy opuncje figowe, które znamy z parapetowych doniczek, na Malcie znacznie przewyższają wielkością ludzi.

Dziko rosnąca agawa (nie mylić z agamą, która jest jaszczurką, nie roślinką) oraz jej uschnięte kwiaty. Tak, to te pochylone drzewka ponad liśćmi kaktusa… Kwiatuszki
Dziko rosnąca agawa (nie mylić z agamą, która jest jaszczurką, nie rośliną) oraz jej uschnięte kwiaty. Tak, to te pochylone drzewka ponad liśćmi kaktusa… Kwiatuszki
A tutaj te same agawy plus człowiek z kwiatkiem w ręku… Tak dla proporcji
A tutaj te same agawy plus człowiek z kwiatkiem w ręku… Tak dla proporcji

„Podoba mi się ten głaz. To naprawdę ładny głaz”. Dobra, troszeczkę za duży żeby tak go nazywać, to potężna formacja skalna, stercząca niczym olbrzymi postument, cokół na cyplu pomiędzy dwiema zatokami. Aż się chce podejść bliżej… Zaraz, czy tam widać jaskinię szczelinową? Zbliżamy się piaszczysto-kamienistą ścieżką prowadzącą od plaży pomiędzy gliniastymi zboczami pokrytymi suchymi, ciernistymi krzewami… W cieniu monumentalnych skał odkrywamy jakby wydzielony ogród Matki Natury, jakże odmienny od otoczenia. Wąską ścieżką idziemy dalej i dalej, chociaż nie wiemy właściwie dokąd.

Czy drożynka będzie prowadziła wokół skały, wokół całego cypla, czy trzeba będzie zawrócić? Nie wiemy, ale idziemy dalej, odkrywając coraz to nowe zakątki zieleni pyszniącej się pomiędzy surowymi skałami. Nie, nie ma przejścia wokół skały. Zamiast tego jest jaskinia szczelinowa, w której końcu widać światło dzienne. Kilkanaście minut temu byliśmy na piaszczystej plaży, a teraz idziemy jak przez tatrzańskie turnie, uważając przy każdym kroku, aby nie poranić nóg o skały. W jaskini panuje przyjemny chłód.

Kilkanaście kroków dalej jesteśmy już po drugiej stronie cypla. I co teraz? Dróżka prowadzi dalej, doprowadzi nas do punktu wyjścia czy należałoby zawrócić? Ale póki jest droga przed nami, dokądś prowadzi na pewno…

Piaszczysta plaża w zatoce Għajn Tuffieħa należy do największych tego typu na Malcie. Byliśmy poza głównym sezonem, a i tak niełatwo było znaleźć w miarę swobodny zakątek, żeby się ulokować…
Piaszczysta plaża w zatoce Għajn Tuffieħa należy do największych tego typu na Malcie. Byliśmy poza głównym sezonem, a i tak niełatwo było znaleźć w miarę swobodny zakątek, żeby się ulokować…

Mam tutaj – niestety – złą wiadomość dla zwolenników wylegiwania się na piaszczystej plaży. Tych na wyspach jest naprawdę niewiele, najwięcej na północnym i zachodnim wybrzeżu oraz na Gozo. Pozostała (czyli większa) część linii brzegowej jest skalista. Inaczej mówiąc, spacery po plażach Malty na pewno nie są nudne i warto mieć na stopach jakieś odporne buty, nawet lekkie treki. Ja w takich właśnie spacerowałem i byłem z tego całkiem zadowolony. Przynajmniej nie poraniłem sobie stóp.

Plaże Malty nie są nudne… Bardzo nie są. Chociaż czasem trafia się kawałek gładkiej skały i to często z ułatwieniem zejścia do wody. Wykute w litej skale schodki prowadzące wprost do morza uważam za jedną z maltańskich specjalności
Plaże Malty nie są nudne… Bardzo nie są. Chociaż czasem trafia się kawałek gładkiej skały i to często z ułatwieniem zejścia do wody. Wykute w litej skale schodki prowadzące wprost do morza uważam za jedną z maltańskich specjalności

Nad wybrzeżami i wzdłuż nich prowadzi mnóstwo ścieżek spacerowych, zdarzają się też oznaczone szlaki przyrodnicze, jest gdzie powędrować, posnuć się. Serdecznie polecam wspomnianą wyżej zatokę Għajn Tuffieħa oraz Qurraba Bay i Fomm ir-Riħ Bay na północno zachodnim wybrzeżu, połączone ze sobą ścieżkami i szlakami. Pół dnia buszowaliśmy wśród skał i wspaniałych widoków.

Interesujących zakątków poza trasami turystycznymi jest naprawdę wiele. To na przykład wioska rybacka – czy też może raczej wędkarska – ulokowana pod murami obronnymi Valletty. Trafiliśmy tam przypadkiem, ale spacer był naprawdę piękny
Interesujących zakątków poza trasami turystycznymi jest naprawdę wiele. To na przykład wioska rybacka – czy też może raczej wędkarska – ulokowana pod murami obronnymi Valletty. Trafiliśmy tam przypadkiem, ale spacer był naprawdę piękny

Zupełnie odrębny świat podmorskich skał, raf koralowych i podwodnego życia czeka na odkrywanie przez amatorów nurkowania. My zajrzeliśmy tylko do Akwarium Narodowego w Zatoce Świętego Pawła, aby zajrzeć przez okienko do tego świata i wiecie co? Postanowiłem, że zanim znowu pojadę na Maltę, nauczę się nurkować.

Jak to się robi na Malcie, czyli trochę obserwacji i porad

Ludność Malty jest zupełnie przyzwyczajona do turystów. Nic w tym dziwnego. Stałych mieszkańców wyspy jest mniej niż krakowian, a turystów co roku tłumy. Pod względem demograficznym Malta jest też bardzo kosmopolityczna. Na ulicach można spotkać ludzi w każdym możliwym kolorze i odcieniu. Chyba tylko Indian… rdzennego Amerykanina nie widziałem. To też dosyć oczywiste wobec portowo-handlowej historii państwa. Językiem powszechnym jest maltański, brzmiący jak zlepek włoskiego z arabskim, jednak drugim urzędowym jest angielski i większość mieszkańców wysp swobodnie się nim posługuje. Niektórzy używają dość ubogiego słownictwa albo mają trudny do zrozumienia akcent, ale to mniejszość.

Daves i Wellbee’s, to dwie sieci sklepów „wszystko w jednym”, które można znaleźć w wielu miejscach. Można tu zrobić pełne zakupy, od A do Z. Oprócz tego dość często można się natknąć na „Convinience Shop”, które stanowią odpowiedniki naszych „sklepów na rogu”

Jawią się przybyszowi jako niefrasobliwi południowcy i jest w tym stereotypie trochę sensu. Warto natomiast podkreślić, że są życzliwi, towarzyscy i o wiele bardziej uśmiechnięci niż przeciętni przechodnie na ulicach Warszawy czy Krakowa. Parokrotnie nam się zdarzyło, że widząc turystów, sami z siebie zagadywali, pytali, skąd przyjechaliśmy i udzielali nam porad, co zobaczyć i jak tam trafić.

Ulice, uliczki, ruch

„Jak tam trafić”, to bardzo poważne zagadnienie na Malcie i nie ma się tu z czego śmiać. Ruch uliczny oraz urbanistyka Malty sprawiają wrażenie lekko tylko zorganizowanego chaosu. Prawdę mówiąc, osobom nie obeznanym odradzałbym wynajmowanie pojazdów (nawet rowerów), chyba że chcą podjąć wyzwanie.

Przeciętna szerokość przeciętnej ulicy… Jakby im ze średniowiecza zostało
Przeciętna szerokość przeciętnej ulicy… Jakby im ze średniowiecza zostało

Po pierwsze iście śródziemnomorska i średniowieczna jest szerokość wielu ulic w miastach. O przepraszam, powinienem napisać „wąskość”. W dodatku wiele uliczek jest jednokierunkowych, a poza tym obowiązuje ruch lewostronny. Do tego trzeba dodać, że większość chodników jest zaskakująco wąska (albo w ogóle ich nie ma), sygnalizacji świetlnej jest o wiele mniej niż w Polsce, przejść dla pieszych też, a samochodów mnóstwo. Aż dziw bierze, że wszystkie się mieszczą. Trochę lepiej wygląda sytuacja na kilkupasmowych drogach pomiędzy miasteczkami, ale wewnątrz miejskiej zabudowy naprawdę nie chciałbym być kierowcą autobusu. A skoro przy autobusach jesteśmy, to pomimo tego (wrażenia) chaosu transport publiczny jest chyba najlepszym sposobem poruszania się po Malcie. Dociera praktycznie wszędzie, można sobie sprawić tygodniową kartę na nieograniczoną liczbę przejazdów i w sumie sprawnie działającą aplikację na telefon, która pomaga stworzyć wrażenie, że się orientuje w rozkładzie jazdy.

Tak wygląda większość przystanków autobusowych. Chodzi oczywiście o ten słupek z tabliczką, który ledwo widać, bo zasłonił go samochód dostawczy. Parkowanie czy zatrzymywanie się na przystanku komunikacji publicznej to też właściwie standard. Nie martwcie się, jak pomachacie, autobus zatrzyma się wprost na ulicy, a kierowcy stojący za nim raczej nie będą trąbić
Tak wygląda większość przystanków autobusowych. Chodzi oczywiście o ten słupek z tabliczką, który ledwo widać, bo zasłonił go samochód dostawczy. Parkowanie czy zatrzymywanie się na przystanku komunikacji publicznej to też właściwie standard. Nie martwcie się, jak pomachacie, autobus zatrzyma się wprost na ulicy, a kierowcy stojący za nim raczej nie będą trąbić

Nie zdziwcie się tylko, jeśli w tej maltańskiej swobodnej organizacji autobus spóźni się o 15 minut, w ogóle nie zatrzyma się na przystanku, bo jest przepełniony, albo pojedzie inną trasą niż ta zaznaczona na mapce komunikacyjnej (to ostatnie w 10 dni zdarzyło nam się 2 razy). No i każdy przystanek jest na żądanie, z ulicy trzeba pomachać, żeby wsiąść, w autobusie nacisnąć guzik STOP, żeby wysiąść. Po przyjęciu – chyba po prostu południowej – filozofii „a co się będę przejmować drobiazgami” da się w tym zorientować. A tak bardziej na serio: naprawdę polecam. Wygodniejsze i mniej stresogenne jest chyba tylko poruszanie się taksówkami. Natomiast gubienie się w uliczkach miasteczek potrafi sprawić frajdę dzięki odkrywaniu egzotycznych dla nas miejsc i widoków, jak na przykład uroczy maltański  obyczaj nazywania domów, malowania drzwi na żywe kolory i montowania na nich rzeźbionych kołatek.

Słabo widoczna po prawej tabliczka na murze informuje, że jest to ulica Emanuela Aharda Bezzina. Ulica. I na planie miasta jest zaznaczona jako ulica. Ot, niespodzianka dla kierowcy…
Słabo widoczna po prawej tabliczka na murze informuje, że jest to ulica Emanuela Aharda Bezzina. Ulica. I na planie miasta jest zaznaczona jako ulica. Ot, niespodzianka dla kierowcy…

Ależ te nazwy skomplikowane…

Owszem, dla Słowianina wiele nazw miejscowych brzmi zupełnie obco, co zapewne jest wynikiem wpływu języka arabskiego. Jest jednak relatywnie łatwy sposób na to, żeby się nie pogubić i łatwo zaplanować każdy kolejny dzień wycieczki. Polecam uwadze wszystkich stronę internetową organizacji Heritage Malta. Dla zainteresowanych turystyką historyczną albo po prostu zabytkami, rozwiązanie (prawie) doskonałe. Istnienie tej organizacji jest dowodem na to, że mieszkańcy Malty umieją zadbać o swoje dziedzictwo narodowe. Jest to po prostu sieć udostępnionych do zwiedzania obiektów (zabytki, muzea, również Akwarium Narodowe), których większość można odwiedzić na podstawie jednego ważnego przez 30 dni biletu. W 2023 roku kosztował 50 euro.

Bilety Heritage Malta nazywają się „Multipass”
Bilety Heritage Malta nazywają się „Multipass”

Oszczędność wychodzi całkiem wyraźna. Oprócz obiektów zrzeszonych jest też wiele osobnych muzeów czy niektóre zabytki, które zwiedza się na podstawie osobnych biletów. Są też dwa obiekty (podziemia Valletty oraz hypogeum Ħal Saflieni), które chociaż zrzeszone, są płatne dodatkowo. Tu od razu wyjaśniam wszystkim niezadowolonym: nie ma w tym nic dziwnego. Są to obiekty ogromnej wartości, wymagające utrzymywania w miarę niezmienionego mikroklimatu i dużych nakładów na ciągłą konserwację. Ja tam się cieszę, że w ogóle zostały udostępnione, i chętnie potrząsnę sakiewką, aby je zobaczyć. Tak czy siak, nam bilety Heritage Malta wystarczyły na 8 dni zwiedzania – i to każdego dnia czegoś innego w innym miejscu.

Karta autobusowa Tallinja Explore. Nieograniczone przejazdy przez 7 dni
Karta autobusowa Tallinja Explore. Nieograniczone przejazdy przez 7 dni

Dla tych, którzy chcą zwiedzić Maltę taniej, mam jeszcze jedną poradę związaną z transportem publicznym. Poszukajcie sobie kwaterunku w pobliżu węzłów komunikacyjnych. Jest ich kilka, między innymi terminal autobusowy w Valletcie (największy), obszar szpitala Mater Dei w San Gwann, w Mgarr na Gozo i kilku innych miejscach. Da się w tym zorientować na podstawie informacji ze strony www, albo po prostu po zagęszczeniu przystanków na popularnych mapach internetowych. Tygodniowy (aktywny 7 dni od pierwszego użycia), nie-imienny bilet na nieograniczone przejazdy jest ważny w większości linii autobuswych, a wspomniana aplikacja (do znalezienia przez stronę transportu publicznego) naprawdę pomaga zaplanować sobie przejazdy. W 2023 roku ta karta autobusowa kosztowała 21 euro, podczas gdy ważny na 2 godziny bilet jednorazowy kosztuje 2 Euro. My dziesiąty przejazd mieliśmy już trzeciego dnia po zakupie…

Przykład lokalnej kuchni. Z przodu smażona ośmiornica, na drugim planie pizza z (między innymi) jajkiem na twardo
Przykład lokalnej kuchni. Z przodu smażona ośmiornica, na drugim planie pizza z (między innymi) jajkiem na twardo

Na koniec

Tak, na pewno chcemy wrócić na Maltę, przynajmniej na jeszcze jeden wyjazd. Myśleliśmy, że po tygodniu będziemy tęsknić za domem. Być może tak by było, gdybyśmy nie byli permanentnie czymś zajęci. Jeśli nie zwiedzaniem, to kosztowaniem lokalnej kuchni albo włóczeniem się trasami spacerowymi. Tak, tych też jest na Malcie wiele, na przykład ta która prowadzi pod murami Valletty, poniżej fortów, przez skały, zatoczki, zakątki… Nie, nie powiem Wam więcej. Po prostu jedźcie tam i odkryjcie sami. Pomyślnych wiatrów.

To zdjęcie stanowi lokowanie produktu a jego podpis zastępuje napisy końcowe. W realizacji materiału udział wzięli: buty Haix Nature low, spodenki i koszula Helikon, Żona Autora która wykonała większość zdjęć, oraz Autor
To zdjęcie stanowi lokowanie produktu, a jego podpis zastępuje napisy końcowe. W realizacji materiału udział wzięli: buty Haix Nature low, spodenki i koszula Helikon, Żona Autora, która wykonała większość zdjęć, oraz Autor.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć, bo szkoda, aby kurzyły się na dysku, zamiast (być może) ucieszyć czyjeś oczy.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X