Dostęp do komory głównej
Plecak może dzisiaj uszyć każdy, nie jest to trudne. Jednak opracowanie dobrego zasobnika to sztuka która udaje się nielicznym. Nadal trudno znaleźć spójne prawidła sztuki tworzenia plecaka, zbiór reguł wyjaśniających dlaczego mają taką a nie inną konstrukcję. Spróbuję to zmienić. W cyklu kolejnych artykułów postaram się przybliżyć, skategoryzować i usystematyzować wiedzę o plecakach.
Średni plecak
Na początku skupię się na analizie systemów dostępu do komór głównych. Omówię jedynie główne rozwiązania, bo pobocznych i hybrydowych jest sporo. To jednak temat na inny tekst.
Systemy dostępowe różnią się zależnie od pojemności. Skupię się na plecakach w rozmiarze średnim, czyli około czterdziestolitrowych. Większa pojemność oznacza większą masę zawartości, a co za tym idzie większe naprężenia przenoszone na każdy element zasobnika.
W małych plecakach zawartość będzie dość lekka, co daje projektantowi większą dowolność wyboru. Może wykorzystać zamki błyskawiczne, taśmy Velcro (rzep), zaczepy magnetyczne lub napy (zatrzaski przypominające guzik). W średnich plecakach masa rzeczy przenoszonych w środku może dochodzić do kilkudziesięciu kilogramów. Co za tym idzie zamknięcia muszą być o wiele wytrzymalsze. To zmniejsza liczbę znanych i sprawdzonych rozwiązań ułatwiających dostęp do komory głównej.
Przykładowe rozwiązania dostępu do wnętrza komory głównej zastosowane w plecakach Adventure Gear, Wisport Silverfox 2, Helikon Summit i Wisport Zipperfox 40
Klapa przednia
Konstrukcje z dostępem od przodu to najbardziej powszechna grupa plecaków w ogóle, choć dość rzadko spotykana w modelach o pojemności powyżej 30 litrów. Dostęp do zawartości umożliwia klapa najczęściej pełniąca rolę całej przedniej ściany komory. Niezbędnym elementem jest zamek błyskawiczny, zabezpieczający przed samoczynnym opadaniem luźnego kawałka materiału, który biegnie wzdłuż górnej krawędzi i obu bocznych.
Ponieważ zamki błyskawiczne nie znoszą najlepiej dużych obciążeń, znaczna część rozwiązań tego typu otwiera się jedynie w połowie lub do dwóch trzecich wysokości. Pozostałą, dolną część klapy-ściany przyszywa się na stałe do boków. W celu zachowania możliwości pełnego otwarcia stosuje się wzmocnienia w postaci dwóch lub czterech taśm zakończonych klamrami. Spinają klapę z bokami i przenoszą nadmiar naprężeń.
Niestety dodatkowe elementy opóźniają otwieranie. Zazwyczaj użytkownik uchyla klapę tylko do pierwszego rzędu zabezpieczeń. Nader często dochodzi do sytuacji, gdy otwór ma wysokość zaledwie jednej trzeciej wysokości lub nawet mniej. Po prostu odpinanie zabezpieczeń, a później ich łapanie, aby zapiąć ponownie jest zbyt uciążliwe. Często plecak pozbawiony wzmocnień i otwierający się zaledwie do połowy będzie wygodniejszy w użytkowaniu niż ten, który po dodatkowych zabiegach można rozpiąć do samego dołu.
Do redakcyjnych testów trafił się pewien rodzynek: 40-litrowy Adventure Gear. Jest to jeden z niewielu na rynku – o ile nie jedyny! – plecak o tak dużej pojemności otwierający się do samego dna i pozbawiony wzmocnień.
Adventure Gear to duży plecak jak na konstrukcję z przednią klapą. Przednią ścianę podtrzymuje duży zamek błyskawiczny. Możliwość szybkiego otwarcia całego przedziału to niewątpliwy plus
Klapa górna
W plecakach dużych i średnich klapa umieszczona u góry jest rozwiązaniem dominującym. Dzięki temu wszystkie ściany i dno plecaka można zszyć ze sobą uzyskując możliwie wysoką trwałość. Zawartość plecaka jest przykrywana klapą.
Pokrywę mocuje się najczęściej do zasobnika wzdłuż tylnej i przedniej górnej krawędzi komory. Połączenie jest stałe, czasem uzupełniane o regulacje długości i możliwość wypięcia po dodatkowych zabiegach. Z drugiej strony umieszczone są zapięcia pozwalające na szybkie odchylenie pokrywy w celu odsłonięcia otworu dostępowego.
Wisport Silverfox 2 zalicza się do dwóch kategorii: plecaka z górną i plecową klapą dostępową. Na zdjęciu zbliżenie na pierwszą w pozycji zamkniętej
Niestety nie jest to wystarczające zabezpieczenie. Jeśli plecak będzie wypełniony częściowo, między krawędzią otworu a klapą może pojawić się prześwit. A to umożliwi wnikanie do środka deszczu i zanieczyszczeń lub może prowadzić do wypadania zawartości. Dlatego krawędź wlotu komory głównej jest zabezpieczona dodatkowo poprzez ściągacz w obwodzie lub membranę (komin) o regulowanym świetle otworu.
Po odpięciu dwóch klamer zatrzaskowych i odchyleniu pokrywy odkrywa się materiałowy komin ze ściągaczem, czyli druga linia zabezpieczeń. Poniżej linka regulacji obwodu stawiająca opór na drodze do wnętrza
Jest to połączenie dwóch niedoskonałych rozwiązań: klapa nie zapewnia dostatecznej ochrony przed wypadaniem zawartości, a ściągacz zmniejszający prześwit nie jest dość szczelny aby zabezpieczać przed warunkami atmosferycznymi i kurzem. Co więcej, rozpięcie klapy i jednej, a czasem dwóch przepon jest czasochłonne.
Podnoszony komin umożliwia załadowanie dodatkowej zawartości
Takie rozwiązanie ma też zalety. Plecak wyposażony w klapę górną z kominem daje użytkownikowi dodatkową przestrzeń ładunkową ponad krawędzią otworu komory. Ściągacz w obwodzie lub kominie kompresuje zawartość. Użytkownik nie musi zatem tracić czasu na precyzyjne składanie rozprężliwych przedmiotów – odzieży czy śpiwora. Wystarczy wepchnąć go do środka i pociągnąć za linkę.
Na rynku można znaleźć także plecaki o diametralnie innej budowie, w których klapa jest zapinana zamkiem błyskawicznym po obwodzie do ścian komory. Nie trzeba ich wyposażać w dodatkowe przepony. Ceną jest utrata regulacji przestrzeni ładunkowej i funkcji kompresującej zawartość.
Wisport Crafter został wyposażony w klapę górną zapinaną zamkiem. Twórcy uniknęli dodatkowych zabezpieczeń (membrany), ale nie ma możliwości powiększenia przedziału / Zdjęcie: Wisport
Zwijany kołnierz
Roll top, czyli z języka angielskiego zwijany u góry, od dawna stosuje się w wodoszczelnych workach przeprawowych. Pierwotnie wyposażano je w listwę uszczelniającą przypominającą stosowaną w przezroczystych woreczkach strunowych. Znajdowała się na obwodzie otworu po wewnętrznej stronie i zapewniała szczelność nieosiągalną dla innych elastycznych rozwiązań. Niestety, tak powstałe połączenie nie jest dość mocne, aby zapobiec samoczynnemu otwieraniu pod wpływem naprężeń. Zaczęto więc zwijać spiętą krawędź. Zrolowany materiał przenosił obciążenie, a listwa strunowa wewnątrz zapewniała szczelność. Pozostało tylko zabezpieczyć zapięcie przed samoczynnym rozwijaniem.
Rozwiązano to na dwa sposoby. W pierwszym do plecaka wprowadzono poprzeczną taśmę zakończoną klamrą, która podtrzymuje rolkę w połowie długości. Niestety luźne końce nieco się rozwijają i mogą się zaczepić o elementy otoczenia. Co więcej, estetyka tak powstałego zapięcia jest osobliwa i nie każdemu przypadnie do gustu. Drugi sposób przewiduje spięcie obu końców rolki wszytymi na końcach listwy połówkami klamry. W ten sposób powstaje swoista pętla uniemożliwiająca rozwinięcie. Ponownie nie każdemu może się to podobać, ale rozwiązuje kwestię luźnych końców.
Z pozoru zamknięcie roll top w plecaku Helikon Summit jest dziwne, ale szybko okazuje się być proste i wygodne w użytkowaniu
W przypadku plecaków rozwiązanie roll top można nazwać kolejnym krokiem w rozwoju klapy górnej. Po wyeliminowaniu nieszczelności komina stosowanie dodatkowej pokrywy traci sens. Pojedyncze zapięcie pozwoliło zaoszczędzić czas potrzebny na otwarcie i zamknięcie plecaka.
Niestety, tylko nieliczni producenci decydują się na wydłużenie komina w plecakach wyposażonych w roll top. A to ogranicza możliwość regulacji pojemności, bo nadmiar materiału wyciągającego się ponad komorę właściwą zmniejsza ilość światła wpadającą do wnętrza. W roll topach stosunkowo trudniej jest rozpoznać zawartość i odnaleźć w środku poszukiwany przedmiot. Można się jednak do tego przyzwyczaić. Zgniatając lub wywijając na zewnątrz krawędzie otworu da się osiągnąć przyzwoitą transmisję światła w głąb komory.
Wadą roll top jest nadmiar materiału sterczący nad komorę zasadniczą. Wewnątrz plecaka jest bardzo ciemno i czasami trudno rozpoznać zawartość, szczególnie tą położoną bliżej dna
Zamek obwodowy
Niedawno część producentów podjęła próby usprawnienia zasobników z przednią klapą dostępową. Aby umożliwić dodatkowy dostęp od góry i przez boczne ściany powstała koncepcja plecaka wyposażonego w jeden zamek obwodowy. Przebiega on po bokach dna i przedniej ściany, a u góry zakręca wzdłuż górnej krawędzi ścian bocznych i części plecowej.
Konstrukcję wyposaża się najczęściej w cztery suwaki: dwa zbieżne na środku odcinka i po jednym na każdym z końców. Tak dobrany zestaw pozwala na dużą dowolność w operowaniu utworem dostępowym.
Środkowa zbieżna para suwaków służy głównie do otwierania plecaka od góry. Uzyskuje się w ten sposób coś na kształt zamocowanej wspak klapy górnej. Kontynuując rozsuwanie aż do krawędzi pełniącej rolę dna, da się dodatkowo otworzyć przednią ścianę. W tej konfiguracji użytkownik uzyskuje pełen dostęp do przenoszonego ekwipunku. O ile postawimy plecak na płaskiej powierzchni i będziemy delikatni, połączenie spodu i boków powinno wystarczyć by zawartość nie rozpadła się na wszystkie strony.
Suwaki umieszczone na obu końcach taśmy umożliwiają selektywne otwieranie bocznych ścian. Z tego powodu większość rozwiązań opartych o zamek obwodowy jest w tych miejscach wyposażana w dodatkowe kieszenie i segregatory umieszczone po wewnętrznej stronie. Z tego dosyć skomplikowanego rozwiązania trzeba jednak umieć skorzystać. Konieczny będzie odpowiednio wysoki poziom organizacji i przemyślenie co i gdzie powinno się znaleźć. Później pozostaje już tylko ćwiczyć pamięć.
W pakowaniu pomoże rozpięcie zamka na całej jego długości. Wówczas plecak rozpada się płasko odsłaniając wszystkie powierzchnie wewnętrzne. Wystarczy tylko zebrać sprzęt obok i sukcesywnie umieszczać go w wybranych miejscach, a po przymknięciu doładować uformowaną komorę główną.
Wisport Zipperfox 40 można rozłożyć na płasko dzięki zamkowi biegnącemu po obwodzie. W rzeczywistości rzadko sięga się po tę funkcję, niemniej świetnie obrazuje zasadę działania
Plecaki z zamkiem obwodowym mają ogromny potencjał, ale nie są pozbawione wad. Odziedziczyły mankamenty po konstrukcjach wyposażonych w klapę przednią. Długi zamek błyskawiczny zastępuje większość połączeń, które w innych plecakach są szyte. Co za tym idzie przenosi również większość naprężeń wynikających z przenoszonej masy. Aby go nie nadwyrężać producenci stosują dwie lub cztery boczne taśmy zapinane klamrami, których zadaniem jest odciążyć zamek. To implikuje podobne problemy, co w przypadku zasobników z klapą przednią.
Użytkownicy rzadko chcą tracić czas na rozpinanie wzmocnień, przez co otwierają jedynie górną część plecaka. Podobnie jest z bocznymi ścianami, do otwarcia których koniecznie jest często pokonanie dwóch klamer i zamka. W praktyce niewiele osób korzysta z tej funkcji na co dzień. To sprowadza zaawansowane rozwiązanie do poziomu plecaka z górną klapą zamykaną zamkiem.
Możliwe, że w najbliższym czasie doczekamy się rozwiązania z częściowym zamkiem obwodowym, w którym komora jest zszyta na stałe poniżej połowy lub jednej trzeciej wysokości. Pozwoliło by to uniknąć dodatkowych zabezpieczeń, zapewniając jednocześnie względnie swobodny dostęp do zawartości, gdyż większość masy rozkładała by się na szwy misy dennej.
Główną zaletą zamka obwodowego jest możliwość selektywnego otwierania boków. Na drodze do pełnego wykorzystania potencjału stoi konieczność wzmacniania połączenia dodatkowymi taśmami
Klapa plecowa
Jednym z niedocenianych i najrzadziej spotykanych rozwiązań jest klapa plecowa. Wynika to z skomplikowania projektu. W plecakach tego typu płyta plecowa jest połączona z resztą komory zamkiem błyskawicznym. Jego trasa przebiega wzdłuż górnej i obu bocznych krawędzi. Co za tym idzie przenosi on niemal całość naprężeń, zarówno działających w pionie jak i skrętnych, działających w kierunku przedniej ściany. Dlatego zamek jest wzmacniany dodatkowymi zapięciami lub punkt przyczepu szelek zostaje przeniesiony ponad jego górną krawędź.
Alternatywą może być wewnętrzny zasobnik lub zasobniki przyszyte bezpośrednio do płyty plecowej do transportu cięższych przedmiotów. W tym układzie komora główna chroniłaby ogół zawartości, a faktycznie przenosiła tylko większe i lżejsze przedmioty jak odzież. Warto również zastanowić się, czy na wzór plecaków z zamkiem obwodowym częściowe zszycie na stałe dolnej partii komory nie rozwiązywałoby problemów konstrukcyjnych.
Widok na część plecową plecaka Silverfox 2. Można tam zobaczyć zamek dostępu do komory biegnący nad linią szelek
Dlaczego zatem poświęcać czas na wysilony i skomplikowany model? Zalet rozwiązania z klapą plecową jest niewiele, ale za to są znaczące. Plecak można położyć na gruncie powierzchnią najbardziej oddaloną od użytkownika. Nawet jeśli ubrudzimy dno, to po tej stronie która nie przylega do nosiciela. W efekcie plecak możemy otworzyć w otoczeniu błota, rosy, brudu, kurzu lub piasku bez obaw o system nośny. Zakładając zasobnik nie ma mowy o przemoczeniu czy ubrudzeniu odzieży. Co więcej, tylko konstrukcje z klapą plecową można obsługiwać bez zdejmowania pokrowca przeciwdeszczowego.
Tylna klapa w pozycji otwartej odsłania duży i jasny otwór prowadzący do głównej komory
Trzy zamki
Znanym i cenionym, ale rzadko spotykanym rozwiązaniem jest system dostępu oparty o trzy zamki błyskawiczne. To hybrydowe rozwiązanie łączy w sobie koncepcję górnej klapy zamykanej parą niezależnych zamków błyskawicznych i trzeciego, biegnącego pionowo przez środek przedniej ściany. W efekcie uzyskujemy plecak z szybkim dostępem od góry i możliwość rozchylenia komory na boki, gdy zachodzi potrzeba dokładniejszego wglądu do środka. Rozkładana budowa uzasadnia wszywanie dodatkowych kieszeni i segregatorów od wewnątrz.
Opracowanie takiego plecaka nie jest łatwe, wymaga precyzji na etapie projektowania i szycia. Inaczej zaburzy się geometrię, a to prowadzi do nieestetycznej konstrukcji. Co więcej, jeśli plecak został przewidziany do intensywnego użytkowania, należy rozważyć potrzebę wzmocnienia pionowego zamka klamrami.
Największym problemem jest dostępność plecaków z dostępem trzyzamkowym. Produkuje je amerykańskie przedsiębiorstwo Mystery Ranch, które uczyniło z nich wręcz swój znak rozpoznawczy. To modele znane z jakości i awangardowych rozwiązań, ale nie należą do tanich. Plecak z Montany kosztuje dwa-trzy razy tyle, co konstrukcje innych producentów o podobnej pojemności. Do niedawna dostępny był nieco tańszy Camelbak Trizip. Niestety dzisiaj cena leżakowanej sztuki sięga powyżej tysiąca złotych, a używane modele pojawiają się sporadycznie.
Cywilny Mystery Ranch Coulee 40 to plecak z dostępem trzyzamkowym. Wersje wojskowe mają poszycie uzupełnione taśmami MOLLE i wzmocnienia zamka centralnego / Zdjęcie: Mystery Ranch
Na cywilnym modelu lepiej widać zasadę działania systemu. Przednia część rozchyla się na boki umożliwiając lepszy wgląd w głąb komory / Zdjęcie: Mystery Ranch
Plecaki a MOLLE
System taśm w standardzie MOLLE umożliwiający dołączanie dodatkowych kieszeni występuje w niemal każdym modelu plecaka o militarnym rodowodzie. Dzięki wojsku trafił też na rynek cywilny. Za namową bezrefleksyjnych klientów producenci przywykli pokrywać taśmami MOLLE niemal każdą płaską powierzchnię. Problem w tym, że nie każda konstrukcja znosi dodatkowe obciążenie. Wiele zależy od tego, jaki system dostępu do głównej komory zastosowano.
Najlepiej radzą sobie plecaki z klapą górną na zatrzaskach i roll top. Ich komory są zszyte na stałe z płytą plecową, co pozwala sobie radzić z działaniem dodatkowych sił. Chcąc zawiesić dodatkowe kieszenie na plecaku z trzema zamkami lub zamkiem obwodowym warto wybrać model z wzmocnieniami. Konstrukcje z klapą przednią bez większych problemów przyjmą dodatki przyczepione na bocznych ścianach, gorzej jest gdy spróbujemy coś zamocować z przodu. Klapa będzie opadać zaburzając geometrię, a akcesoria powieszone ponad linią pasów wzmacniających mogą nadwyrężyć zamek.
Ciąg dalszy nastąpi
Współczesne plecaki kryją w sobie dużo ciekawych rozwiązań, z drugiej strony wprowadzenie nowych systemów powoduje powstawanie nieoczywistych problemów. W kolejnych artykułach postaram się przetestować poszczególne rozwiązania dostępowe. Sprawdzę czasy pakowania, dobywania i wygodę każdego z nich.
Za udostępnienie plecaków dziękujemy przedsiębiorstwom Adventure Gear, Helikon i Wisport
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.