W skrócie:
- TANAP rozważa otwarcie nowego, ogólnodostępnego szlaku na najwyższy szczyt Tatr.
- Planowana trasa przez Grań Dromaderów miałaby być dostępna dla turystów bez konieczności wynajmowania profesjonalnego przewodnika.
- Wstęp na nową ścieżkę byłby prawdopodobnie limitowany i płatny.
Nowy szlak na Gerlach
Wejście na najwyższą górę w Tatrach wymaga obecnie sporo wysiłku – zarówno fizycznego, jak i organizacyjnego. Obecnie można się tam dostać tylko z doświadczonym przewodnikiem wysokogórskim z odpowiednimi uprawnieniami, a najpopularniejsza trasa wiedzie ze Śląskiego Domu przez Wielicką Próbę. Trzeba też oczywiście mierzyć siły na zamiary: być w doskonałej kondycji, mieć duże doświadczenie i obycie z ekspozycją.
Dlatego też słowacki TANAP planuje wytyczyć nowy szlak na Gerlach i trwają obecnie rozmowy nad tym, jak miałby on wyglądać. Nowa trasa wieść miałaby przez Grań Dromaderów, gdzie pojawiłyby się zabezpieczenia. Obowiązywałby na niej limit wejść i prawdopodobnie byłaby ona biletowana. Nadal wymagałaby świetnej kondycji, ale niekoniecznie obecności przewodnika, co zdaniem ludzi odpowiedzialnych za projekt zwiększyłoby liczbę wejść na najwyższy szczyt Tatr.
Plany wytyczenia szlaku spotykają się z krytyką. Mówi się między innymi o tym, że konieczne zabezpieczenie trasy wpłynie na naturalny charakter góry, a pozwolenie na wejście bez przewodnika może wiązać się ze wzrostem liczby wypadków i interwencji ratowników.
Warto też wspomnieć że plany trasy na Gerlach to nie jedyny projekt TANAP. Kilka miesięcy temu informowaliśmy o starcie nowego szlaku na Zvernice, czyli retro trasy którą pokonujemy bryczką.
Król Tatr
Gerlach, a właściwie Gerlachovský štít, jest najwyższym szczytem nie tylko Tatr, lecz także całych Karpat oraz Słowacji i wznosi się na wysokość 2655 m n.p.m. Położony w bocznej grani Tatr Wysokich, góruje nad dolinami: Wielicką, Batyżowiecką i Kaczą, tworząc rozbudowany masyw z kilkoma wierzchołkami i charakterystycznym Kotłem Gerlachowskim. Ten należący do Korony Europy oraz Wielkiej Korony Tatr szczyt jest świetnie widoczny z Drogi Wolności, czyli trasy, która łączy miejscowości po słowackiej stronie Tatr Wysokich.
Ten „król Tatr” ma ciekawą historię, na którą wpływały liczne zmiany jego nazw – od Szczytu Franciszka Józefa po zdecydowanie bardziej kontrowersyjny Stalinov štít. Z wierzchołka Gerlacha rozpościera się panorama, która odpłaca za wszelkie trudy związane z wejściem na tę górę: wzrokiem da się objąć zarówno Hawrań, Jaworowy, Lodowy, Durny czy Łomnicę, jak i głębokie doliny – Staroleśną i Wielicką.
Gerlach to monumentalna góra, a wejście na nią wymaga sił oraz środków i jest dość niebezpieczne. Nowa trasa otworzy ją dla mniej doświadczonych turystów, ale czy na pewno to dobry pomysł?
Grafika: Wikipedia: Jozef Kotulič CC BY-SA 3.0,
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.