Powerbanki w samolotach Lufthansy – jak to teraz wygląda?
Od połowy stycznia linie lotnicze należące do Lufthansa Group, czyli Lufthansa, Swiss International Air Lines, Eurowings, Austrian Airlines, Discover, Brussels Airlines, Edelweiss i Air Dolomiti, wprowadzają nowe zasady dotyczące powerbanków na pokładach swoich samolotów.
Pasażer może posiadać maksymalnie dwa powerbanki i musi je przewozić w bagażu podręcznym. Nie wolno ich umieszczać w bagażu rejestrowanym ani luzem w schowkach nad głową. Bez problemu można zabrać urządzenia o pojemności do 100 Wh (ok. 27 000 mAh). Na powerbanki o pojemności do 160 Wh należy mieć pozwolenie przewoźnika, a tych powyżej tej wartości w ogóle nie wolno przewozić na pokładzie samolotów pasażerskich.
Dodatkowo pasażerowie nie mogą korzystać na pokładzie ze swoich powerbanków – to znaczy, że nie mogą ich ładować w gniazdkach pokładowych. Nie wolno też za ich pomocą ładować własnych urządzeń elektronicznych.
Powerbanki w samolotach innych linii lotniczych
Zasady LOT-u są identyczne jak te w przypadku Lufthansy – czyli maksymalnie 2 powerbanki, bezproblemowy limit do 100 Wh i zakaz korzystania z nich na pokładzie samolotu. Podobnie rzecz ma się z samolotami linii Emirates, z tym że na ich pokładach można mieć maksymalnie jeden powerbank.
Jeżeli chodzi o popularne w Polsce tanie linie lotnicze, to w przypadku Ryanaira na pokłady samolotów można wnosić więcej zapasowych źródeł prądu, jednak ich maksymalny limit to również 100 Wh. Dodatkowo w ogóle nie możemy ładować naszych urządzeń. Wizz Air jest podobnie restrykcyjny jak irlandzki przewoźnik, jeżeli chodzi o ładowanie, jednak norma dotycząca pojemności powerbanków jest podobna jak u innych przewoźników.
Wszystkie te obostrzenia wynikają z natury powerbanków, którym zdarza się wybuchać w powietrzu – zwłaszcza jeżeli należą one do… budżetowych marek, mają dużą pojemność lub zawierają za dużo litu. Baterie w bagażu podręcznym przewozi się znacznie bezpieczniej niż w luku, gdyż – brutalnie rzecz ujmując – pożar pod fotelem łatwiej ugasić niż ten w luku bagażowym.
Grafika: Pexels, Reiner Schneider
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.