W skrócie:
- Pouche Helikona to doskonały sposób na zwiększenie pojemności plecaka
- W kieszeniach mamy lepszy dostęp do potrzebnych przedmiotów
- Wygodne podpinanie w systemie MOLLE/PALS
- Wykonanie ich z Cordury sprawi, że posłużą nam lata
General Purpose Cargo Pouch
Pierwsza na tapet ląduje General Purpose Cargo Pouch. Pod tą przydługą nazwą kryje się prostopadłościenna, wykonana z Cordury kieszeń o rozmiarach 18 x 12 x 6 cm i pojemności mniej więcej 1,3 litra. Zamyka ją podwójny zamek YKK, który pozwala otworzyć kieszeń w około trzech czwartych. Kieszeń mocuje się za pomocą troków, które są kompatybilne z systemami przenoszenia oporządzenia MOLLE (Modular Lightweight Load-bearing Equipment) i PALS (Pouch Attachment Ladder System), które są rozmieszczone tak, że całość idealnie mieści się na taśmach o szerokości trzech komórek. Można także za ich pomocą dopiąć kieszeń do paska o szerokości 50 mm. Jeżeli chodzi o „zamknięcie” troków, to zakończone są one bezzatrzaskową blokadą typu tuck-tab.
Z przodu General Purpose Cargo Pouch znajdują się trzy taśmy MOLLE, do których możemy doczepić kolejny pojemnik współpracujący z systemem, choć moim zdaniem po doczepieniu kolejnego tego typu pojemnika całość może mocno obwisać. Idealnie natomiast te taśmy nadadzą się do dowieszenia panelu rzepowego albo takich jednokomórkowych troków z pętelkami z shock cordu.
W środku nie ma żadnych przegródek, tylko wolna przestrzeń. Wewnętrzna ścianka to pętelki rzepu, czyli część systemu VIS (Versatile Insert System), a zewnętrzna to gumowa taśma z dwiema całkiem szerokimi przegródkami. Wnętrze kieszeni uzupełnia pętelka, do której możemy dowiesić klucze, S-biner albo na przykład O-ring. Ścianka z pętelkami jest całkiem spora. Bez problemu pomieści mniejsze VIS-owe organizery, takie jak inserty Double Elastic i Triple Elastic. Do środka „poucha” wejdzie także helikonowski Insert Document Case. Z jednej strony umieszczenie w kieszeni zamykanego insertu można potraktować jako pewną przesadę (żeby nie rzec „overkill”), ale w takiej kombinacji może to nie tylko stać się fajnym pojemnikiem na dokumenty lub płaskie przedmioty (to właśnie je trzymam w moich Document Case’ach), ale też całkiem ciekawą kieszenią na średniej wielkości powerbank wraz z okablowaniem. W General Purpose Cargo Pouch trzymam mojego Surge’a wpiętego w insert Double Elastic wraz z oporządzeniem oraz kieszonkową apteczkę zapakowaną w EDC MedKit. Mam wrażenie, że nie wykorzystuję jej w pełni i już planuję pewne zmiany.
Guardian Multi Pouch
Kolejną z opisywanych kieszeni jest Guardian Multi Pouch. Podobnie jak General Purpose Cargo Pouch ma ona generalny kształt prostopadłościanu, jest wykonana z Cordury i mocowana trokami zakończonymi bezzatrzaskowym tuck-tabem. Tak samo jak pierwsza z kieszeni współpracuje z systemami MOLLE i PALS i ma rozstaw na trzy komórki. Jest jednak od poprzedniego poucha nieco większa i ma wymiary 21 x 10 x 9 cm, co przekłada się na objętość mniej więcej 1,9 litra. Kieszeń zamykana jest podwójnym zamkiem marki YKK i dodatkowo klamrą zatrzaskową typu fastex marki Woojin. Ta ostatnia mocowana jest za pomocą regulowanego paska, dzięki któremu możemy nieco ścisnąć kieszeń. Guardian Multi Pouch otwiera się mniej więcej do połowy, a poniżej zamka znajdują się dwa rzędy taśm systemu MOLLE o dwóch komórkach, idealne, by podpiąć do nich na przykład worek zrzutowy, S-binera z futerałem na okulary lub wszelkie „jednokomórkowe” troki systemu MOLLE.
Wewnątrz zagospodarowana jest tylko tylna ścianka. Znajduje się tam kieszonka pokryta od zewnątrz pętelkami VIS (choć zmieści się w niej tylko coś niewielkiego, jak insert Double Elastic). Na to dołożony jest demontowalny i regulowany ściągacz z shock cordu, którego możemy użyć do zabezpieczenia radia lub czegoś wielkości sporego powerbanku.
Wnętrze Guardian Multi Pouch jest całkiem pakowne. Ja noszę tam laptopowego powerbanka wraz z całym oporządzeniem podróżnym, czyli ładowarką i zestawem kabli, i zostaje mi całkiem sporo miejsca. Do środka, choć trochę na wcisk, zmieści się także litrowa butelka o szerokim otworze typu Nalgene.
Generalnie Guardian Multi Pouch to kieszeń całkiem pakowna i dobrze zabezpieczona przed otwarciem, a dzięki kieszonce i ściągaczowi możemy w niej całkiem przyzwoicie rozlokować podłużne przedmioty, jak powerbank czy telefon. Gdy jednak wiosną ruszę na dalsze wyprawy, to mam wrażenie, że stanie się ona raczej domem dla butelki z wodą.
Competition Utility Pouch
Ostatnim z bohaterów naszego dzisiejszego materiału jest Competition Utility Pouch. Ta najmniejsza z trzech kieszeni (wymiary 13,5 x 15 x 5 cm i objętość około 1 litra) również jest wykonana z Cordury i mocowana na trokach zakończonych bezzatrzaskowym tuck-tabem. Jednakże ma ona konstrukcję poziomą, a jej paski mocujące mają szerokość 4 komórek, co sprawia, że jest za szeroka na bok większości plecaków i lepiej nadaje się do dopięcia na przód plecaka lub do pasa. Zamyka ją sięgający do połowy wysokości podwójny zamek YKK, a z przodu umieszczony jest rzepowy panel, do którego możemy dopiąć wrzepkę. Nie ma tu natomiast – w przeciwieństwie do większych kieszeni – taśm MOLLE.
Jeżeli chodzi o wnętrze kieszeni, to na zewnętrznej ściance znajduje się szeroki na 40 mm organizer z taśmy elastycznej, podzielony na trzy równe komórki. Ścianka wewnętrzna to pętelki rzepowe systemu VIS, na których zmieszczą się na przykład inserty Double Elastic i Triple Elastic lub inne mniejsze organizery rzepowe.
Competition Utility Pouch idealnie nadaje się na podręczne drobiazgi – na taśmie możemy umieścić scyzoryk, małą latarkę, zapalniczkę lub krzesiwo. Fajnie zmieszczą się tam też chusteczki, maseczka z filtrem albo podręczny baton, jeżeli zgłodniejemy.
Podsumowanie, czyli kilka słów na koniec
Wszystkie trzy opisywane dziś kieszenie są ze mną codziennie, przyczepione do któregoś z noszonych przeze mnie plecaków (ostatnio mam je głównie przy Helikonowym EDC Backpack o którym pisałem jakiś czas temu). Nie odkształcają się i dobrze przylegają do odpowiadających im pasków systemu MOLLE/PALS. Nie przepełniam i nie obciążam ich oczywiście przesadnie i ze względu na pogodę jeszcze ich za bardzo nie „przeciorałem” po krzakach, ale są naprawdę solidnie wykonane i nie boję się, że coś im się stanie. Początkowo nieco czasu zajęło mi podpinanie ich do plecaka, ale z biegiem czasu zacząłem doceniać tuck-taby i to, jak dobrze i stabilnie trzymają. Rozbudowanie plecaków o te trzy kieszenie nieco bardziej obciąża plecy (w sumie cała trójka waży niecałe 400 g), ale pozwala na wygodniejsze rozplanowanie mojego EDC i daje mi większą elastyczność w układaniu codziennie noszonego szpeju. Jeżeli przestajecie się mieścić w plecaku, warto pomyśleć o dokupieniu kieszeni – albo różnych, albo takich samych, w zależności od Waszych potrzeb. Ja w tym momencie rozważam poszerzenie mojej kolekcji o jeszcze jedną, by jeszcze mocniej uelastycznić przenoszony sprzęt, zwłaszcza pod kątem jednodniowych wycieczek.
Dziękujemy Helikon-Tex za udostępnienie kieszeni General Purpose Cargo Pouch, Guardian Multi Pouch, Competition Utility Pouch do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.