Maltańska Organizacja Turystyczna (MTA) ogłosiła wyniki za rok 2025. Archipelag odwiedziło ponad 4 miliony turystów, czyli o niemal 13 procent więcej turystów niż rok wcześniej. Wzrost przekłada się bezpośrednio na wyniki finansowe — goście zostawili na Malcie łącznie 3,9 miliarda euro, co oznacza wzrost przychodów o ponad 18 procent w stosunku do 2024 roku.
Archipelag odwiedziła zaskakująco duża liczba Polaków. Na początku sezonu MTA szacowała, że na Maltę wybierze się około 300 tysięcy turystów z kraju nad Wisłą. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie lepsza — Maltę odwiedziło aż 386,6 tysiąca gości z Polski i jest to wzrost o 46 procent w stosunku do 2024. Rok wcześniej było to 264 tysiące turystów, a Polska zajmowała czwarte miejsce na liście najważniejszych rynków. Dziś ustępuje jedynie Wielkiej Brytanii i Włochom.
„Polska stała się jednym z trzech filarów naszej turystyki” — mówi John Mary Attard, dyrektor regionalnego biura MTA w Warszawie. Jak wskazuje, kluczową rolę odegrała rozbudowana siatka połączeń lotniczych. Od kwietnia 2025 roku LOT oferuje cztery całoroczne rejsy na Maltę tygodniowo, Ryanair włączył do rozkładu loty z Rzeszowa, a Wizz Air rozszerzył ofertę o bezpośrednie rejsy z Modlina.
Malta nie zamierza spoczywać na laurach. Na rok 2026 wyspa przygotowała jeszcze bogatszą ofertę dla miłośników muzeów i aktywnego wypoczynku. Najważniejszą premierą będzie otwarcie Parku Archeologicznego Xrobb l-Għaġin, który ma dołączyć do grona najpopularniejszych atrakcji obok słynnych prehistorycznych świątyń Ħaġar Qim i Ggantiji. W Birgu otworzy się nowe Muzeum Morskie, a zwiedzający będą mogli także po raz pierwszy wejść do Willi Guardamangia — dawnej letniej rezydencji królowej Elżbiety II.
To dobry rok by odwiedzić ten niewielki archipelag. Podczas wizyty możemy nie tylko spędzać całe dnie na plażach, ale także odwiedzić cały szereg atrakcji przygotowanych nam przez MTA, takich jak chociażby niezwykle piękna plaża Blue Lagoon na Comino, lub Muzeum Piractwa i Korsarstwa.
Grafika: Unsplash, Micaela Parente
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.