Sokotra to druga co do wielkości wyspa Afryki (po Madagaskarze). Znajduje się ona 232 kilometrów od somalijskiego przylądka Gees Gwardafuy (czyli tzw „Rogu Afryki”) i 380 kilometrów na południe od Półwyspu Arabskiego. Formalnie jest ona częścią Jemenu, lecz prawa do niej rości się wobec niej także Somalia. Nazywa jest czasem „Galapagos Oceanu Indyjskiego”, a ze względu na arcyciekawą bioróżnorodność została wpisana na Listę Dzidzictwa Naturalnego UNESCO.
Niestety jest też ze względu za swoje położenie w trudnej sytuacji politycznej. Do wyspy nie tylko, jak pisaliśmy wcześniej, rości sobie prawa Somalia, ale także jest ona zaangażowana w konflikt w samym Jemenie. Obecny zakaz lotów związany jest ze wzrostem napięcia między separatystami z STC, a rządem wspieranym przez Arabię Saudyjską. Separatyści zajęli w ostatnich tygodniach zajęli spory kawałek dwóch jemeńskich prowincji – Hadramaut i Al-Mahra i odmówili wycofania się z nich mimo ponagleń ze strony wojsk rządowcych. Zaowocowało to nalotami ze strony Arabii Saudyjskiej i ofensywą sił rządowych. Jednym jednak z efektów działań wojennych w Jemenie jest niestety czasowe zamknięcie portu lotniczego w Adenie, czyli jedynego lotniska z którego samoloty kursują na Sokotrę.
Na wyspie przebywa co najmniej 28 polskich obywateli (niektóre źródła mówią o 100 osobach i ponad 600 turystach różnych narodowości), którzy mimo ostrzeżeń Ministerstwa Spraw Zagranicznych wybrali się na Sokotrę z biurem podróży Torre. Placówka MSZ w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej jest w stałym kontakcie z Polakami i w tym momencie nie grozi im żadne niebezpieczeństwo. Jak długo tam pozostaną – nie wiadomo. Póki co – loty do Adenu zawieszone są do 6 stycznia 2026, jednak jeżeli konflikt przybierze na sile okres ten może się wydłużyć.
Aktualizacja 8.01.2026
Wczoraj z Sokotry odleciał do Dżeddy pierwszy samolot lokalnych linii lotniczych Jemenia z turystami. Na pokładzie znajdowało się 20 Polaków. Kolejne loty zaplanowane są na dziś (8 stycznia) i jutro (9 stycznia). Jak donosi RMF FM loty z Sokotry są komercyjne więc pasażerowie muszą zapłacić za lot ze swojej kieszeni.
Grafika: Pexels, Khojiakbar Teshaboev
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.