Regularnie piszemy o premierach Amazfita, w tym o modelach Amazfit Active 2 i Amazfit T-Rex 3 Pro. Tym razem na tapetę trafia Active Max – urządzenie, które pojawiło się w przeciekach jeszcze przed oficjalną prezentacją. Warto podkreślić, że poniższe informacje to przeciek, ale jego źródłem jest dziennikarz Roland Quandt, który od lat dostarcza zaskakująco trafnych informacji na temat nadchodzących smartfonów i smartwatchy w tym takich serii jak samsungowe Galaxy S24 i Galaxy S25.
Budowa — większy ekran i mocna bateria
Według doniesień Amazfit Active Max otrzyma 1,5-calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 480 x 480 pikseli – to wyraźny krok naprzód w porównaniu z 1,32-calowym ekranem z modelu Active 2. Na uwagę zasługują też stosunkowo cienkie ramki, które zostały wizualnie ukryte przy pomocy fałszywych pierścieni wokół tarczy.
Nowy zegarek zasilać będzie bateria 576 mAh, czyli mniej więcej dwa razy większa niż w modelu Active 2 i nieco tylko mniejsza niż w Amazfit T-Rex 3 Pro. Ma ona pozwolić na działanie przez 25 dni, co jest wartością naprawdę dobrą.
Amazfit Active Max ma oferować też wodoszczelność do 50 metrów, być również wyposażony w Bluetooth 5.3 i NFC, a także dysponować 4 GB pamięci wbudowanej na muzykę i aplikacje. Zegarek będzie też oczywiście wspierać płatności zbliżeniowe Zepp Pay w wybranych regionach, co zwiększy jego praktyczność w codziennym użytkowaniu.
Smartwatch ma też zaoferować 170 trybów sportowych, w tym tryby treningowe Hyrox. Będzie miał też pełen zestaw czujników i powinien obsługiwać amazfitowskie BioCharge, czyli aplikacje agregująca nasze parametry, by określić naszą zdolność do ćwiczeń.
Kilka słów na koniec
Według przecieków cena Active Max w Europie wyniesie 169,90 euro, co przelicza się na około 720 złotych. Oficjalna data premiery jest jeszcze nieznana, ale wiele wskazuje, że nowy smartwatch ukaże się jeszcze w tym roku.
Patrząc na przecieki wydaje się, że Amazfit Active Max to przyzwoita ewolucja linii Active. Różnica w parametrach wskazuje, że zegarek ten ma być tym samym, czym dla linii T-Rex jest nowa wersja Pro, czyli urządzeniem ulepszonym bez wyraźnego skoku cenowego. Amazfit T-Rex 3 Pro to naprawdę dobry zegarek w swoim przedziale cenowym i pozostaje mieć nadzieje, że podobnie będzie w przypadku Amazfit Active Max.
Grafika: strona producenta
(grafika przedstawia Active 2, ze względu na brak oficjalnych zdjęć Active Max)
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.