W skrócie:
- Zatwierdzono nowy plan rozwoju i promocji Bieszczad na lata 2025–2030, stawiający mocny nacisk na ideę slow travel.
- Kampania promocyjna będzie opierać się na haśle „Rzucę wszystko i wyjadę… choćby na tydzień”, zachęcając do krótkiego odpoczynku blisko natury.
- Ze względu na ogromną liczbę odwiedzających, władze rozważają wprowadzenie limitów wejść na najbardziej oblegane bieszczadzkie szlaki.
- W planach są inwestycje w ochronę środowiska, zarządzanie odpadami oraz aplikacje mobilne wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość (AR).
Marka oparta na autentyczności i wolności
Nowa strategia zakłady Bieszczady mają być promowane jako miejsce gdzie znajdziemy to, czego próżno szukać w coraz bardziej zurbanizowanym świecie – bliskość natury, brak pośpiechu i przestrzeń na spokojny wypoczynek. Twórcy projektu nazywają to „luksusem prostoty”, wpisując ją w nurt slow travel, czyli turystyki pozbawionej nadmiaru bodźców i wymuszonego przez FOMO pędu za kolejnymi atrakcjami.
Kluczowym hasłem kampanii promocyjnej subregionu staje się fraza „Rzucę wszystko i wyjadę… choćby na tydzień”, która odwołuje się nie tylko do klasycznego powiedzonka ale również do mitu ucieczki w dzicz. Jednak autorzy projektu nie proponują ucieczki na zawsze w Bieszczady, lecz pozwolenie sobie na krótki reset w pięknych okolicznościach przyrody.
Bieszczady – limity na szlakach i nowe inwestycje w infrastrukturę
Bieszczady to bardzo popularny turystycznie region. Bieszczadzki Park Narodowy odwiedza rocznie około 500 tysięcy osób, co wiąże nie tylko z korzyściami, ale również z problemami takimi erozję gleby na szlakach i zaśmiecanie terenu przez turystów podchodzących bezrefleksynie do swoich górskich spacerów (widać to szczególnie dotkliwe na odcinkach prowadzących na Tarnicę i Połoninę Wetlińską) W odpowiedzi na nowy plan rozwojowy zakłada możliwość wprowadzenia limitów liczby osób mogących jednocześnie przebywać na najbardziej obciążonych trasach. Jednocześnie planowana jest skierowana do turystów kampania edukacyjna oraz inwestycje między innymi w rozbudowę systemu zarządzania odpadami. Dodatkowo projekt zakłada przygotowanie wdrożenie aplikacji mobilnych korzystających z rozszerzonej rzeczywistości oraz innych zaawansowanych technologicznie rozwiązań, które mają wzbogacić doświadczenia z wizyty w BdPN bez zwiększania fizycznej presji na środowisko.
Kierunek jaki mają w najbliższych latach iść Bieszczady łączy dwa pozornie sprzeczne cele: przyciągnięcie większej liczby turystów i ochronę zasobów, które czynią ten region wyjątkowym. Obszar ten ma pozostać nadal bardzo atrakcyjny dla turystów przy jednoczesnej walce o to by zachować go dla kolejnych pokoleń. Pozostaje mieć nadzieje, że ten ambitny plan zostanie zrealizowany w 100 procentach.
Grafika: Pixabay, summa
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.