W skrócie:
-
- Mieszkańcy Malty stanowczo sprzeciwia się turystom spacerującym po miastach w strojach kąpielowych i z obnażonymi torsami.
- W okolicach plaż (m.in. w Valletcie, Sliemie i Gżirze) pojawiły się tablice ostrzegające o 75 euro mandatu (ok. 320 zł) za niekompletny ubiór.
- Obecnie kary mają formę ostrzeżeń, jednak pod naciskiem mieszkańców władze mogą błyskawicznie sformalizować ich egzekwowanie.
- Malta idzie w ślady innych popularnych kurortów (m.in. w Hiszpanii, Włoszech czy Chorwacji), w których za podobne wykroczenia grożą mandaty sięgające nawet kilkuset euro.
Nie dla bikini na ulicy
Malta przyciąga wielu turystów nie tylko pięknymi plażami i czystym morzem, ale także niskimi cenami. Teraz, w szczycie sezonu, wyspę zapełniają setki tysięcy turystów odpoczywających na pięknych plażach i korzystających z uroków wyspy, czyli hoteli, muzeów i malowniczych restauracyjek. Niestety, nad czym ubolewają mieszkańcy, nie wszyscy urlopowicze ubierają się odpowiednio po opuszczeniu plaży i wielu z nich (ze względu na upał – lub po prostu lenistwo) paraduje po ulicach ich miasteczek w kostiumach kąpielowych lub po prostu w samych kąpielówkach lub krótkich spodenkach.
Dlatego tez pod naciskami mieszkańców władze Vallety, Sliemy i Gżiry zdecydowały się na wywieszenie wokół plaż ostrzeżeń o mandatach w wysokości 75 Euro (około 320 złotych) za wyjście poza nadmorski teren w niekompletnych ubraniach.
Póki co (choć nie wiadomo w sumie jak długo) są to tylko ostrzeżenia, bo nie stoją za nimi żadne konkretne przepisy, a lokalne władze nie mogą dojść do porozumienia w sprawie ustalenia tego kto będzie odpowiednie należności pobierał. Jednakże może to się szybko zmienić, bo do klaryfikacji przepisów, jak donosi Times of Malta, wystarczy jedna decyzja lokalnych władz, którą te wydadzą (pod naciskiem mieszkańców) gdy ostrzeżenia okażą się nieskuteczne.
Nie tylko Malta
Turyści w bikini na ulicy to problem nie tylko Malty, jednak wiele miejsc już dawno wprowadziło odpowiednie obostrzenia. Na przykład w Barcelonie, na Balearach czy w Maladze chodząc tak po mieście zapłacimy mandat w wysokości 100 euro, we Włoszech – w takich miastach jak Wenecja, czy Sorrento – kary za chodzenie w bikini wahają się od 25 do nawet 500 euro. Kary czekają także za obnażanie się między innymi na Bali, w chorwackim Dubrowniku oraz we francuskim Le Grande-Motte.
Warto pamiętać, że wybierając się na wakacje, jesteśmy w odwiedzanym miejscu tylko gośćmi. Należy więc pamiętać o przestrzeganiu zasad obowiązujących w danym kraju, gdyż dzięki temu nie tylko pokażemy siebie i nasz kraj w jak najlepszym świetle ale także w wielu wypadków oszczędzimy sobie nieprzyjemności i niespodziewanego uszczuplenia portfela.
Grafika: Unsplash, Magdalenalena
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.