W skrócie
- Do końca sierpnia TPN odnotował ponad 4,1 mln wejść na szlaki, z czego ponad 2,1 mln w same wakacje.
- Ratownicy pomogli latem 541 osobom (o 130 więcej niż rok wcześniej), a użycie śmigłowca wzrosło niemal dwukrotnie.
- W polskich Tatrach zginęło 7 osób, a po stronie słowackiej 5 – to znaczący wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem.
- Eksperci apelują o debatę nad ograniczeniem ruchu turystycznego, choć TPN na razie nie planuje wprowadzać limitów.
Rekordowe Tatry – Ile ludzi odwiedziło góry?
Tegoroczne wakacje były pod każdym względem rekordowe Do końca sierpnia TPN naliczył 4 102 201 wejść, wobec około 3,97 miliona w tym samym okresie rok wcześniej. Same wakacje dały 2 142 879 wejść, o ponad 245 tys. więcej niż latem 2025 r. Bez dwóch zdań, o ile nic poważnego nie wydarzy się jesienią, możemy się także spodziewać rekodu ogółu wejść na koniec roku. To gigantyczne ilości ludzi, które przynoszą zarówno pieniądze TPNowi jak i stanowią zagrożenie dla dziewiczej natury najwyższych polskich gór.
Przy okazji warto też dodać, że taki tłok ma swoją cenę, a tegoroczne wakacje są o wiele tragiczniejsze niż te w 2025. Jak donosi strona TOPRu, ratownicy pomogli latem 541 osobom. To o 130 więcej niż rok wcześniej. 523 osoby w tej grupie to uczestnicy wypadków turystycznych – większość z nich to potknięcia i upadki, ale mieliśmy w tym roku aż 17 upadków ze sporej wysokości.
Bardzo smutną statystyką jest ilość zgonów. Siedem wypadów w góry zakończyło się śmiercią turysty po stronie polskiej i pięć po stronie słowackiej (liczba oparta o odnalezione komunikaty na stronie HZS, Słowacka Horská záchranná služba nie opublikowała jeszcze pełnego, oficjalnego podsumowania sezonu wakacyjnego) , wobec jednego w 2025 r. Liczba osób ratowanych z użyciem śmigłowca wzrosła z 87 do 156. Za każdą z tych liczb stoi czyjś nieudany dzień w górach.
Granica pojemności gór
TPN to nieco ponad 21 tys. hektarów i 275 km znakowanych szlaków. To niewiele jak na miejsce, do którego co roku ruszają miliony, więc rekordy wracają w rozmowach o limitach. Przyrodnik Lechosław Herz postuluje poważną debatę o ograniczeniu wejść, na początek na najbardziej zatłoczonych szlakach. TPN nadal nie myśli o takich ograniczeniach. Zdaniem włodarzy parku tatrzańską przyrodę dobrze chroni zakaz schodzenia ze szlaków i wchodzenia do parku nocą. Problemem wydają się być jednak parkowe sanitariaty, gdyż ubikacji przy schroniskach jest tyle samo co 20 lat temu, a ilość turystów z nich korzystających się podwoiła. Za tym sporem stoi dylemat starszy niż statystyki: czy góry należą do wszystkich, a jeśli tak, to do ilu naraz?
Wypady w góry są rozrywką coraz popularniejszą. Rekordowe Tatry w podczas zakończonych właśnie wakacje są dowodem, że wielu ludzi stawia na aktywny wypoczynek na łonie natury. Można się z tego cieszyć, ale jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że góry mają swoja “pojemność”. Powyżej pewnej granicy może zacząć być naprawdę niebezpiecznie – i dla natury i dla odwiedzających
Grafika: Pixabay, Vasocardin
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.