Od początku roku Bułgaria jest nowym krajem w strefie euro. Zmieni się tam więc waluta (Przelicznik wprowadzony podczas wymiany do 1 euro za 1 leja i 95 stotinek) co może doprowadzić do wzrostu cen, zwłaszcza biorąc pod uwagę tzw. „efekt cappuccino” czyli zaokrąglanie cen w górę w nowej walucie tak by byłby bardziej atrakcyjne wizualnie.
Przystąpienie Bułgarii do strefy euro to przede wszystkim dobra wiadomość dla turystów pod kątem wygody. Odwiedzający planujący wycieczkę wcześniej będą mogli się przygotować obserwując kurs euro i wymieniając pieniądze w Polsce. Dodatkowo płacenie bezpośrednio w euro w hotelach, restauracjach i sklepach uprości planowanie budżetu wycieczki, zwłaszcza jeżeli planujemy trasę objazdową po krajach Półwyspu Bałkańskiego. Polscy turyści zyskują na przejrzystości cen i łatwiejszym porównywaniu ofert z innymi europejskimi kierunkami.
Jeżeli chodzi o ceny wycieczek to zdania są podzielone. Z jednej strony ceny wycieczek nie powinny specjalnie wzrosnąć gdyż biura podróży od lat rozliczają się w euro. Dodatkowo konkurencja ze strony Turcji powinna sprawić, że Bułgarzy niechętnie zwiększą ceny za wakacje w ich kraju. Z drugiej strony obserwacje przemian zachodzących w innych krajach po wejściu do strefy euro mówią o wzrostach cen rzędu nawet kilkunastu procent. Dopiero praktyka pozwoli ocenić zmiany
Warto jednak pamiętać, że Bułgaria zwana czasem „najtańszą riwierą Europy” nawet jeżeli doszłoby do kilkunastoprocentowego wzrostu cen nadal pozostanie pozostaje jednym z najbardziej przystępnych cenowo kierunków w Europie, a jej atrakcyjność turystyczna – od Słonecznych Piasków, przez piękny Płowdiw po cudowne parki narodowe – nie zmieni się przez nową walutę.
Grafika: Unsplash, Presentsquare
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.