W skrócie:
- Opłata turystyczna może wynosić do 11 złotych.
- Pieniądze będą wsparciem dla budżetów gmin.
- Projekt musi przejść jeszcze odpowiednią drogę legislacyjną.
Opłata turystyczna w Polsce – jak to może wyglądać?
Podczas wspomnianego posiedzenia wiceminister z Ministerstwa Sportu i Turystyki przedstawił projekt opłaty turystycznej, nad którą rząd pracuje już od zeszłego roku.
Według jego słów to gminy same będą ustalać, czy wprowadzą taką opłatę, a jej maksymalna stawka ma nie przekraczać 11 złotych za noc w najbardziej popularnych miejscach. Większość tak zdobytych pieniędzy ma trafiać do gmin i być przeznaczona na wsparcie infrastruktury turystycznej, reszta trafiałaby do Polskiej Organizacji Turystycznej i byłaby przeznaczona na promocję. Wiceminister sugerował też, że w zamian za opłatę turystyczną gminy mogłyby oferować różnego rodzaju zniżki na swoim terenie, tak jak ma to miejsce na przykład w Muszynie.
Obecnie tylko wybrane miejsca mogą pobierać takie opłaty. Około 70% popularnych kierunków turystycznych (na przykład Kraków czy Zakopane) nie może tego robić ze względu na ustawowe restrykcje dotyczące na przykład jakości powietrza. Projekt, o którym mówił wiceminister Raś, jest na razie na początku swojej drogi legislacyjnej i jeszcze daleka droga, nim wejdzie w życie.
Podatek klimatyczny w Europie i Polsce
Wiele europejskich destynacji decyduje się na wprowadzenie podobnych opłat. W Amsterdamie musimy zapłacić na przykład 15 euro, a w Bukareszcie 2 euro. Nie inaczej jest także w Grecji czy Norwegii, a nad podobnymi do polskich regulacjami pracuje Wielka Brytania.
W naszym kraju w tym momencie obowiązuje natomiast opłata klimatyczna (zwana też uzdrowiskową), która wynosi od 3,46 zł za dzień (miejscowość posiadająca korzystne właściwości klimatyczne i walory krajobrazowe) do 6,67 zł za dobę (uzdrowisko).
Planowana nowa opłata turystyczna w Polsce podwoi więc obecne maksymalne stawki (które są relatywnie niskie) i umożliwi wprowadzenie jej w miejscach, które w tym momencie nie mogą tego robić ze względu na obostrzenia. O dalszych etapach procedowania ustawy będziemy oczywiście informować.
Grafika: Unsplash, Lucas Albuquerque
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.