Najbardziej niedoceniony kanion Ameryki
Gdy myślimy o kanionach w Stanach Zjednoczonych, niemal automatycznie przed oczami staje Wielki Kanion Kolorado. Tymczasem w zachodniej części stanu Kolorado kryje się miejsce, które dla wielu podróżników okazuje się jeszcze większym zaskoczeniem. Black Canyon of the Gunnison National Park nie imponuje długością ani rozmiarem, ale zachwyca czymś zupełnie innym – niezwykłą surowością i dramatycznym krajobrazem.
To właśnie tutaj natura stworzyła jedną z najbardziej stromych i najwęższych szczelin skalnych w Ameryce Północnej. W niektórych miejscach dno kanionu ma zaledwie kilkanaście metrów szerokości, a pionowe ściany wznoszą się na ponad 800 metrów nad rzeką Gunnison. To miejsce, które bardziej niż zachwyca – po prostu odbiera mowę.
Dlaczego "Czarny Kanion"?
Nazwa parku nie pochodzi od koloru skał. W rzeczywistości ściany kanionu zbudowane są z jasnych żył pegmatytu przecinających niemal czarne skały metamorficzne liczące około 1,8 miliarda lat. Kanion jest tak głęboki i wąski, że promienie słońca docierają na jego dno jedynie przez krótki czas każdego dnia. Wiele fragmentów pozostaje przez większość dnia pogrążonych w cieniu – stąd określenie „Black Canyon”.
Historia tego miejsca rozpoczęła się dziesiątki milionów lat temu. Wypiętrzenie terenu, aktywność wulkaniczna oraz nieustanna praca rzeki Gunnison doprowadziły do powstania niezwykle głębokiego wąwozu. Choć sama rzeka nie należy do największych w Ameryce, jej ogromny spadek sprawił, że przez około dwa miliony lat wycinała skały z niezwykłą siłą.
Efektem jest kanion o długości około 77 kilometrów, z czego 22 kilometry znajdują się na terenie parku narodowego. Największa głębokość wynosi 829 metrów, a miejscami szerokość dna zwęża się do zaledwie 12 metrów. To właśnie połączenie ogromnej głębokości, stromych ścian i niewielkiej szerokości czyni Black Canyon wyjątkowym na tle innych kanionów świata.
Punkty widokowe, które zapadają w pamięć
Większość odwiedzających poznaje park z South Rim – południowej krawędzi kanionu. To właśnie tutaj znajduje się malownicza droga prowadząca do kolejnych punktów widokowych.
Najbardziej znanym jest Painted Wall – najwyższa pionowa ściana skalna w Kolorado, osiągająca około 690 metrów wysokości. Charakterystyczne jasne pasma pegmatytu tworzą na ciemnych skałach wzory przypominające malowidła, dzięki czemu miejsce zyskało swoją nazwę.
Warto zatrzymać się również przy Gunnison Point, Chasm View czy Sunset View. Każdy z nich pokazuje kanion z zupełnie innej perspektywy, a zmieniające się światło sprawia, że krajobraz wygląda inaczej o każdej porze dnia.
Znacznie spokojniejszą atmosferę oferuje North Rim. Ta część parku odwiedzana jest przez zdecydowanie mniejszą liczbę turystów, dzięki czemu można poczuć prawdziwą ciszę i samotność.
Szlaki dla każdego… i dla odważnych
Park oferuje zarówno krótkie, rodzinne spacery wzdłuż krawędzi kanionu, jak i jedne z najbardziej wymagających szlaków w całym systemie parków narodowych USA.
Najbardziej doświadczeni turyści mogą zejść na dno kanionu nieutwardzonymi trasami prowadzącymi przez niezwykle strome zbocza. Nie ma tu mostów, barierek ani wyznaczonych ścieżek w klasycznym rozumieniu. Każde zejście wymaga bardzo dobrej kondycji, odpowiedniego przygotowania oraz uzyskania pozwolenia na pobyt w wewnętrznej części kanionu.
Zwierzęta i dzika przyroda
Mimo surowego krajobrazu park tętni życiem. Na jego terenie można spotkać jelenie, mulaki, kojoty, lisy, świstaki oraz wiele gatunków ptaków drapieżnych. Nad przepaściami często szybują orły i sokoły wykorzystujące silne prądy powietrzne unoszące się wzdłuż skalnych ścian. Różnice wysokości sprawiają, że na stosunkowo niewielkim obszarze występuje kilka odmiennych stref roślinności – od suchych zarośli po lasy sosnowe i jałowcowe.
Park, który zaskakuje
Black Canyon of the Gunnison nie oferuje spektakularnych centrów turystycznych ani tłumów charakterystycznych dla najbardziej znanych parków narodowych USA. Zamiast tego daje coś znacznie cenniejszego – poczucie obcowania z dziką naturą niemal w jej pierwotnej postaci.
To miejsce dla osób, które chcą zatrzymać się na chwilę, usiąść na krawędzi kanionu i wsłuchać się w ciszę przerywaną jedynie szumem rzeki płynącej setki metrów niżej. Nie bez powodu National Park Service opisuje Black Canyon trzema słowami: głęboki, stromy i wąski. Po wizycie trudno znaleźć lepsze podsumowanie tego niezwykłego zakątka Kolorado.
Dalej ruszyliśmy już do Aspen, jechaliśmy tak malowniczą i ciekawą drogą, że musiałem się kilka razy zatrzymać i zrobić zdjęcia. Naszą trasę przecinały kwitnące sady, a później górskie strumyki, które tworzyły się z topniejącego śniegu.






















Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.