W skrócie:
- Od 1 lipca Malta podniesie podatek turystyczny o 200% (z 0,50 € do 1,50 € za dobę).
- Władze wstrzymują budowę obiektów 1- i 2-gwiazdkowych oraz gigantycznych kompleksów.
- Właściciele mieszkań na krótki termin muszą posiadać licencję i poinformować lokalnych administratorów
- Nowa strategia stawia na jakość usług i komfort lokalnych społeczności zamiast na rekordową liczbę gości.
Malta w cieniu milionów turystów
W ubiegłym roku Malta przyciągnęła ponad 4 miliony turystów, z których prawie 10% pochodziło z Polski. Zwabiły nas przystępne ceny, piękne plaże (w tym cudowna Blue Lagoon na Comino) i doskonały klimat, a także malownicze krajobrazy i zabytki. To także doskonałe miejsce na krótkie city breaki – leży relatywnie niedaleko, a loty odbywają się z wielu polskich lotnisk.
Władze wyspy bardzo długo stawiały na ściągnięcie jak największej liczby turystów. Teraz Malta zmaga się z dużym overtourismem i podobnie jak w przypadku opisywanych niedawno Aten czy Budapesztu, tutejsi włodarze postanowili zareagować.
Zmiany na wyspie marzeń
Najważniejszą zmianą będzie regulacja kwestii związanych z wynajmem krótkoterminowym. Według przepisów zawartych w „Malta Travel and Tourism Services Act”, właściciele obiektów przeznaczonych na krótki wynajem będą musieli:
- przekazać informacje na temat wynajmowanego obiektu administratorom budynków;
- umieścić odpowiednią informację z numerem licencji i danymi kontaktowymi przy wejściu do obiektu;
- zaplanować i wdrożyć plan związany z pozbywaniem się śmieci.
Dzięki temu łatwiej będzie ich odszukać w razie potrzeby, a wynajmowane obiekty powinny zacząć mniej przeszkadzać lokalnym społecznościom.
Kolejną zmianą jest wzrost podatku turystycznego na Malcie. Od pierwszego lipca wzrasta on o 200%, czyli z 0,5 euro do 1,5 euro. Nadal jest to suma niewielka, ale przy liczbie turystów odwiedzających wyspę powinna ona zapewnić budżetowi spory dodatkowy wpływ, który będzie można przeznaczyć na przykład na renowację zabytków czy zarządzanie odpadami.
Ostatnią zmianą – największą, ale jednocześnie taką, na której efekty poczekamy najdłużej – są zmiany w polityce związanej z hotelami i dużymi obiektami noclegowymi. Od czerwca wchodzi w życie przepis zabraniający budowy hoteli, które mają więcej niż 200 pokoi i trzy piętra. Dodatkowo władze będą starały się zachęcać hotelarzy do podwyższenia standardu oferowanych usług i uniemożliwią otwieranie nowych obiektów z jedną lub dwiema gwiazdkami.
Wszystkie te zmiany mają sprawić, że Malta stanie się miejscem wakacyjnym o wyższym standardzie. Zyskamy na tym wszyscy, gdyż będzie więcej lepszych i ładniejszych pokoi, a sama wyspa nieco odetchnie. Sprawi to także, że nasze portfele będą nieco chudsze, ale to poświęcenie, na które powinniśmy być gotowi.
Grafika: Pixabay, DorianPro
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.